Papież w więzieniu. "Tam, gdzie jest uwięziony, tam jest Chrystus"

Papież w więzieniu. "Tam, gdzie jest uwięziony, tam jest Chrystus"

Benedykt XVI (fot. Wikipedia)
Benedykt XVI odwiedził rzymskie więzienie Rebibbia, gdzie spotkał się z więźniami i odpowiadał na ich pytania. - Jestem wzruszony przyjaźnią, którą czuję z waszej strony - powiedział papież. Mówił też o przebaczeniu i podnoszeniu się z upadku. - Tam, gdzie jest głodny, cudzoziemiec, uwięziony, tam jest sam Chrystus, który czeka na naszą wizytę i naszą pomoc - podkreślił Benedykt XVI, entuzjastycznie witany przez osadzonych.
- Chciałbym wysłuchać historii każdego z was, ale nie jest to możliwe. Przyszedłem tu, by wam powiedzieć po prostu, że Bóg was kocha nieskończoną miłością - mówił papież zwracając się do więźniów. Za pilne zadanie Benedykt XVI uznał istnienie "odpowiednich niezależnych systemów sądowniczych i więziennych, by przywrócić sprawiedliwość i reedukować winnych".

- Trzeba położyć kres błędom wymiaru sprawiedliwości i złego traktowania więźniów, licznym przykładom niestosowania prawa, co stanowi łamanie praw człowieka, a także osadzaniu w więzieniu, które nie kończy się nigdy procesem albo dochodzi do niego z opóźnieniem - apelował Benedykt XVI. Papież położył nacisk na to, że Kościół prowadzi swą posługę wobec tych, którzy popadli w konflikt z prawem i potrzebują "pojednania, sprawiedliwości i pokoju".

Benedykt XVI odniósł się również do poważnego problemu, jakim jest przepełnienie włoskich więzień podkreślając, że odbywanie kary w takich warunkach sprawia, że staje się ona "podwójna". Przyznał, że otrzymał listy od więźniów, w których jest właśnie o tym mowa. Wyraził przy tym nadzieję, zwracając się do obecnej na spotkaniu minister sprawiedliwości Włoch Paoli Severino, że rząd poprawi tę sytuację. - Ważne jest krzewienie systemu więziennego, który przy poszanowaniu sprawiedliwości będzie coraz bardziej dostosowany do potrzeb osoby ludzkiej, także przy odwoływaniu się do kar innych niż pozbawienie wolności, innych sposobów ich odbywania - oświadczył.

Do jednego z więźniów, który narzekał na wrogość wobec osób odbywających kary, papież zwrócił się z następującymi słowami: "naprawdę upadliśmy, ale jesteśmy tu, by się podnieść". - Ważna jest odwaga, by iść dalej z pomocą Pana i  przyjaciół - podkreślił. - Musimy znieść to, że niektórzy mówią w okrutny sposób, niektórzy mówią w okrutny sposób także o papieżu, ale my idziemy dalej, to jest ważne. Uczynię wszystko, co w  mojej mocy, by zachęcić wszystkich, aby myśleli w sposób pozytywny, ludzki. Każdy może upaść, ale Bóg chce, byśmy mogli ze sobą współpracować, by wszyscy mogli naprawdę się podnieść i podążać dalej z godnością i znaleźć radość w życiu - dodał Benedykt XVI.

- Więźniowie są ludźmi, którzy zasługują na to, by mimo swych przestępstw, byli traktowani z szacunkiem i godnością. Potrzebują naszej troski - przekonywał Benedykt XVI w więzieniu Rebibbia, gdzie 27 grudnia 1983 roku doszło do historycznego spotkania Jan Pawła II z Mehmetem Alim Agcą, który strzelał do papieża z Polski na Placu św. Piotra.

PAP, arb

Czytaj także

 0