Pożyczmy sobie

Pożyczmy sobie

Jaki będzie ten rok 2012? Czego sobie życzymy, o czym marzymy? A noworoczne postanowienia? Tak odpowiedzieli nasi goście.
Anna Dymna aktorka, szefowa fundacji Mimo Wszystko

– Mam postanowienie: popatrzeć na wszystko z wysokości Wieży Mariackiej. Po raz pierwszy wdrapałam się na wieżę, gdy wchodziliśmy w nowe tysiąclecie. Pociągnęłam za linę uruchamiającą dzwon i cieszyłam się jak dziecko. Od tamtej pory staram się być na wieży każdego roku. Nie byłam tylko raz, po operacji stopy, i wtedy mi czegoś brakowało. Lubię pobyć w  tym małym świecie zawieszonym wysoko nad ziemią – znaleźć się tam to dla mnie jak zdobyć Kilimandżaro. Poza tym mam wciąż jedno nieustające postanowienie: cieszyć się tym, co jest. Budzić się rano z radością, że  chce mi się wstać. W zasadzie to jedyne, o co walczę: żeby mi nie  przyszło kiedyś do głowy obudzić się i nie chcieć podnieść. Przygotowuję się do nowej roli w Teatrze Starym, więc marzę, żeby to była rola udana. Teatr zresztą zawsze daje mi dużo sił, jest ucieczką od trosk, z którymi stykam się, prowadząc moją fundację. Bardzo bym chciała, żeby moi podopieczni byli zdrowsi, żeby się uśmiechali. A lęki? Wolę o nich głośno nie mówić, radzę wszystkim je odpychać. Nie dajmy się zapędzić w  myślenie o kryzysie, niech nas nie ogarnie zniechęcenie.

Władysław Bartoszewski historyk

– Wszystkim życzę, aby żyli zdrowo i sensownie. Bo co jest lepszego, niż  cieszyć się dobrym zdrowiem i wiedzieć, że to, co się w życiu robi, ma  sens? W lutym przyszłego roku skończę 90 lat, więc dla mnie zdrowie ma  szczególną wartość. Fakt, że mogę wyjechać na wakacje, a nie leżeć w  szpitalu, już jest dla mnie powodem do radości. Cieszenia się z takich codziennych radości życzę Polakom.

Krystyna Janda aktorka

– Mam nadzieję, że nadchodzący rok nie będzie dla mnie przełomowy. Spodziewam się wiele pracy – jak zwykle. Wielu kłopotów – jak zwykle. Co  najmniej ośmiu premier w naszych teatrach – jak zwykle. Oczywiście, trochę się boję tego, co będzie, jestem przecież odpowiedzialna za dwie sceny i wielu ludzi. Żadnych postanowień na nowy rok od dawna już nie  podejmuję. Jestem dorosłą, rozsądną kobietą – nie chcę się sobą rozczarowywać.

Henryka Krzywonos sygnatariuszka porozumień sierpniowych w Stoczni Gdańskiej

– Sobie to ja już niczego nie życzę, bo jestem człowiekiem spełnionym. Dostałam od losu więcej, niż mogłam się spodziewać. Chociaż… Chociaż właściwie to mam jeszcze jedno wielkie marzenie i chciałabym, aby się w  2012 r. spełniło. To wyjazd do Maroka. Noszę w sobie to marzenie od  dzieciństwa, kiedy w wieku ośmiu lat przeczytałam książkę „Maroko, ziemia czerwona". Może jest wreszcie pora, by zrealizować dziecięce marzenie? Przede wszystkim jednak chciałabym życzyć sobie i Polakom spokoju, bo jak pewnie większość obawiam się w nadchodzącym roku tego kryzysu, który nie wiadomo, co jeszcze z sobą przyniesie. A niewiedza to  niepokój, zamęt, strach, a tego nie życzę nikomu.

Janusz Palikot polityk

– Od dłuższego czasu staram się, żeby przyjechał do Polski wybitny językoznawca z Ukrainy, który zna kilkanaście języków oraz metodę nauczania języków obcych w trzy tygodnie. W tak krótkim czasie można przyswoić sobie ponoć aż sześć języków obcych. Moim największym osobistym marzeniem, którego spełnienia życzę sobie w 2012 r., jest namówienie go na przyjazd do Polski. Chciałbym nauczyć się arabskiego i  chińskiego. A politycznie życzę sobie i Polakom, abyśmy dostrzegli dobre znaki dotyczące naszego kraju i potrafili je wykorzystać, przekuć w  energię do zmiany. Więcej grzybów w barszczu, mniej grzybów w polityce.

Julia Hartwig poetka

– Życzę sobie, żebym mogła jeszcze coś napisać. Rodzinie i przyjaciołom, żeby zachowali zdrowie i dobrego ducha. Główne moje pragnienie to, żebyśmy wszyscy w Polsce mogli pogodniej patrzeć w przyszłość. Dużo mówi się o kryzysie, każdy się tym niepokoi, ale wierzę, że uda nam się te  lęki przezwyciężyć. Choć trudno zamykać oczy na tę niejasność sytuacji. Nikt nie potrafi nam oświecić tego, co naprawdę się dzieje, w jakim położeniu jest nasz kraj, ale też Europa, świat. Zdaję sobie sprawę, że  to bardzo ważny moment, a nie mogę go uchwycić, pojąć w pełni. Jest coś w powietrzu, to się czuje. I jest tym gorzej, że niewiele wiadomo. Brak nam orientacji w tym, co się dzieje. Nie jestem zresztą pewna, czy ktoś wie dużo więcej od nas. Nie byliśmy nigdy wcześniej w takiej sytuacji. Jednak trzeba temu – co jest i co będzie – stawić czoła.

Jacek Kurski polityk, współtwórca Solidarnej Polski

– Życzę sobie kondycji i jeszcze raz kondycji. Żeby to wszystko wytrzymać. Tworzenie nowej partii w warunkach zabetonowania sceny politycznej jest ponadludzkim wysiłkiem. I nie chodzi tylko o wbicie się w mainstream polityczny, lecz także o przebicie się w mediach. Od  tygodni nie sypiam więcej niż pięć godzin dziennie. A nawet gdy przychodzi dzień, że mogę dłużej pospać, też nie śpię, bo budzą mnie galopujące po głowie myśli. Życzę więc sobie, by pikawa mi nie wysiadła, a Polakom – by mieli wreszcie polityczną alternatywę. Bo dzisiejsza opozycja służy głównie umacnianiu pozycji partii rządzących.

Krzysztof Krauze reżyser

– Życzę sobie nie mieć życzeń. Obiecuję dawać i zapominać, że dałem, a  brać i pamiętać, że wziąłem. Proszę nowy rok, żeby Vaclav Havel wrócił jak najszybciej na ziemię i żebyśmy znów słuchali Cesarii Evory. Proszę też o zmiłowanie Papuszę, o której robimy film. Z marzeń powiem o dwóch najważniejszych: niech w przyszłym roku neutrina okażą się szybsze od  światła, a ja nie przekroczę 0,2 promila we krwi. Czego i wam życzę.

Jerzy Urban dziennikarz, polityk

– W roku 2012 pragnąłbym znaleźć się w szpitalu psychiatrycznym, by  leczyć się z impotencji seksualnej oraz myślowej. I leżeć tam łóżko w  łóżko z Jarosławem Kaczyńskim leczonym z powodu nadpotencji patriotycznej wywołującej omamy.

Otylia Jędrzejczak pływaczka

– Mam przeczucie, że to będzie dobry rok. Coś mi mówi, że wszystko świetnie się ułoży. Czekam oczywiście na letnie igrzyska. Będę startować w dwóch indywidualnych konkurencjach. A może jeszcze w sztafetach? Do  igrzysk będę żyć tylko sportem, potem chciałabym mieć czas dla  najbliższych. Tego sobie życzę: pobyć z nimi, wyjechać razem, odpocząć. A wszystkim – poza zdrowiem – optymizmu, uśmiechu. Śmiejmy się, omijajmy zakręty i miejmy jak najwięcej „czerwonych dywanów", czyli spokoju.

Sławomir Sierakowski szef Krytyki Politycznej

– Życzę wszystkim, żeby bardziej sobie ufali, częściej z sobą współpracowali i żądali niemożliwego! Myślę, że najbardziej brakuje nam w dzisiejszym świecie wyobraźni i więzi społecznych opartych na  prawdziwym zaufaniu. Ponieważ trudno wyobrazić nam sobie lepszy świat, zbyt łatwo przyzwyczajamy się do wad tego, który mamy. Ponieważ za mało sobie ufamy, każdy na własną rękę próbuje zapewnić sobie bezpieczeństwo i sukces, konkurując tylko z innymi. Moje i moich przyjaciół noworoczne postanowienia to stworzyć kolejne instytucje, które budują zaufanie między ludźmi i pomagają rozruszać naszą wyobraźnię!

Jerzy Pilch, pisarz

– Życzę sobie zdrowia, nic innego. Tylko zdrowia. Postanowienia noworoczne? Nigdy tego nie robię i nawet nie mam dla tego uzasadnienia.

Manuela Gretkowska pisarka

– Moje życzenia są niecenzuralne, więc lepiej od razu wszystko wygwiazdkować *******, a po ostatniej gwiazdce niech będzie: Alleluja i  do przodu!

Joanna Krupa top modelka

– Optymistycznie patrzę w przyszłość. Jestem pewna, że nadchodzący rok będzie dla mnie pełen radości i nowych wyzwań. Przygotowania do ślubu i  nowego programu telewizyjnego będą najważniejsze. Wszystkim czytelnikom chciałabym życzyć, żeby w nowym roku nie zapominali o uśmiechu na co dzień! To on daje energię do pracy. Pamiętajcie też, że im więcej dajecie innym, tym więcej dostajecie!

Kuba Wojewódzki gwiazda telewizji

– Wolę nie mówić o życzeniach, są prywatne, intymne, jak to, z czym idzie się do psychoanalityka albo ginekologa. Życzeń nieintymnych w  ogóle nie posiadam. Poza tym nie traktuję przełomowo przejścia ze  starego w nowy rok. Są lepsze dni niż 1 stycznia. Na przykład 2 lutego albo 16 października.

Okładka tygodnika WPROST: 1/2012
Więcej możesz przeczytać w 1/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • mozanto@wp.pl IP
    oooo roku bez dorsza i koltnackich PO myj !!!a wariatowi bar bla bla ? szeznij i przepadnij silo nieczysta, o.
    amm guardian of humankind