Proboszcz ma 600 znajomych i rozlicza się z kolędy na Facebooku

Proboszcz ma 600 znajomych i rozlicza się z kolędy na Facebooku

fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
31 640 zł – tyle podczas kolędowania zebrał ksiądz Franciszek Kamecki, proboszcz parafii Gruczno koło Świecia nad Wisłą. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ksiądz poinformował o tym swoich wiernych za pośrednictwem... Facebooka.
71 letni proboszcz od lat prowadzi w swojej parafii transparentną politykę. - U mnie każdy wydatek parafii jest jawny. Na początku mówiłem o tym z ambony, później rozdawałem kartki z bilansem na kolędzie, a od sześciu lat publikuje oświadczenia na swojej stronie w internecie - przyznaje. Pytany czemu zdecydował się ujawniać dochody parafii na portalu społecznościowym wyjaśnia, że mając 600 znajomych, byłoby grzechem nie skorzystać z tego narzędzia.

Proboszcz z Gruczna twierdzi, że nie jest on jedynym księdzem, który propaguje jawność finansową. Przekonuje, że podobne zasady wprowadził w archidiecezji lubelskiej nieżyjący już arcybiskup Józef Życiński. Jego zdaniem wierni tworzą Kościół i w dużej mierze go finansują. - Mają prawo wiedzieć, ile dali proboszczowi i co z tym zrobił. Przejrzystość buduje zaufanie i szacunek – podkreśla.

ja, "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także

 0

Czytaj także