Nieuznawany przez Polskę Związek Polaków na Białorusi stracił szefa

Nieuznawany przez Polskę Związek Polaków na Białorusi stracił szefa

Szef ZPB chce się zająć biznesem (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Szef uznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Stanisław Siemaszko podał się do dymisji – powiedział jego zastępca Mieczysław Łysy.
- Stanisław Siemaszko w podaniu napisał, że prosi o zwolnienie go funkcji z przyczyn rodzinnych. Powiedział też, że chciałby zajmować się biznesem, a robienie dwóch rzeczy naraz jest niemożliwe - powiedział Łysy. Dodał, że Siemaszko podał się do dymisji na posiedzeniu Zarządu Głównego Związku.

- 14 stycznia zbierze się Rada Naczelna Związku. Zgodnie ze statutem, obowiązki prezesa powinien pełnić jeden z zastępców, czyli ja albo Wiktor Bohdan, innych wariantów nie ma - powiedział Łysy. Dodał, że jeszcze nie zdecydował, czy będzie chciał się ubiegać o pełnienie obowiązków prezesa.

Zjazd, na którym wybrany zostanie prezes, odbędzie się w terminie późniejszym. - Może jesienią, może na wiosnę, a może zgodnie z zaplanowanym wcześniej terminem w 2013 r. – trudno w tej chwili powiedzieć - dodał przedstawiciel ZPB.

Wśród możliwych przyczyn ustąpienia Siemaszki grodzieńska rozgłośnia "Twoj Styl" wymieniła niedobry stan finansowy organizacji i opóźnienia w opłatach rachunków za biuro. Rozgłośnia dodała, że Siemaszko jest znanym na Grodzieńszczyźnie przedsiębiorcą, ma hotele w Grodnie i Szczuczynie. Siemaszko był prezesem oficjalnego ZPB, nieuznawanego przez Polskę, od września 2009 r. Wcześniej nie miał wiele wspólnego ze Związkiem.

Na Białorusi od 2005 roku istnieją dwa kierownictwa Związku Polaków. Wówczas władze białoruskie nie uznały zjazdu organizacji, na którym wybrano na prezesa Andżelikę Borys, i nakazały przeprowadzenie ponownego zjazdu. Na nim wyłoniony został jako prezes Józef Łucznik, jednak tej decyzji nie uznały władze polskie. Borys w uznawanych przez Warszawę władzach ZPB została zastąpiona przez Andżelikę Orechwo, a Łucznik we władzach uznawanych za legalne przez Mińsk - przez Siemaszkę.

zew, PAP

Czytaj także

 0