Chodorkowski honorowym członkiem rosyjskiego Pen Clubu

Chodorkowski honorowym członkiem rosyjskiego Pen Clubu

(fot. Mike Halloran/ PhotoXpress/ZUMAPRESS.com/Forum)
Były szef rosyjskiego koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski został wybrany na honorowego członka rosyjskiego Pen Clubu - poinformowały rosyjskie media. Chodorkowski odbywa karę wieloletniego więzienia za przestępstwa gospodarcze.

Według adwokatów Chodorkowskiego za jego wyborem na członka honorowego organizacji literatów - Rosyjskiego Pen-Centrum -  opowiedziało się 86 osób; 18 wstrzymało się od głosu, a dziewięć głosowało przeciwko tej propozycji, którą zgłosił Aleksiej Simonow -  pisarz, reżyser i obrońca praw człowieka. Zdaniem członkini Pen-Centrum, pisarki Niny Katerli przyznanie Chodorkowskiemu tytułu jest ważnym wydarzeniem, gdyż, jak powiedziała, "każda kropla drąży skałę".

- Jestem bardzo rada, że Rosyjskie Pen-Centrum uznało Michaiła Chodorkowskiego za literata i teraz cały świat się o tym dowie -  oświadczyła Katerli. Przypomniano, że inicjatywę przyjęcia Chodorkowskiego do Pen Clubu po  raz pierwszy wysunięto w marcu ubiegłego roku. Stosowne pismo w tej sprawie skierowali Daniił Granin, Borys Strugacki i Nina Katerli do  petersburskiego oddziału Pen Clubu. Ale, jak powiedziała Katerli, z  powodu "przestarzałego statutu" organizacja w Petersburgu nie przyjęła w  swe szeregi byłego biznesmena.

W sierpniu ubiegłego roku ten były rosyjski magnat naftowy i krytyk Kremla został felietonistą w opozycyjnym tygodniku "Nowoje Wriemia/New Times". Pierwszy artykuł Chodorkowskiego w społeczno-politycznym tygodniku "Nowoje Wriemia/New Times", zatytułowany "Więzienni ludzie", był poświęcony dwóm współwięźniom. Chodorkowski i jego partner biznesowy Płaton Lebiediew odbywają kary 13 lat więzienia za domniemane przestępstwa gospodarcze. Byli sądzeni w  dwóch procesach. Na wolność obaj biznesmeni mają wyjść w roku 2016, gdyż na poczet kary zaliczono im wcześniejszy wyrok. W pierwszym procesie, w  2005 roku, zostali skazani na osiem lat pozbawienia wolności za  domniemane oszustwa podatkowe i uchylanie się od płacenia podatków.

Chodorkowski i Lebiediew konsekwentnie odpierali wszystkie zarzuty, które uważają za sfabrykowane i politycznie umotywowane.

eb, pap

Czytaj także

 0