Oficer ABW zwrócił prezydentowi odznaczenie. "Czuję się jak zbity pies"

Oficer ABW zwrócił prezydentowi odznaczenie. "Czuję się jak zbity pies"

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Sąd uniewinnił byłego oficera ABW - ale szef ABW nie chce go przyjąć z powrotem do pracy (fot. JAKUB GRUCA / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Były oficer ABW Marek Wierciński odesłał prezydentowi Brązowy Krzyż Zasługi – dowiedział się „Wprost”. Wierciński w 2003 r. został oskarżony o ujawnienie tajemnicy służbowej. Po ośmiu latach sąd oczyścił go z zarzutów, ale szef Agencji nie pozwolił mu wrócić do pracy. – Czuję się jak zbity pies – mówi dziś Wierciński.
W 2003 roku Wierciński był naczelnikiem wydziału ochrony ABW. Został zatrzymany razem Jackiem Kalasem, innym funkcjonariuszem Agencji, wówczas zatrudnionym w Najwyższej Izbie Kontroli. Obaj usłyszeli zarzuty dotyczące ujawnienia tajemnicy służbowej. – To było kuriozum. Rzekomo miałem ujawnić Kalasowi, jacy goście odwiedzali ówczesnego szefa ABW Andrzeja Barcikowskiego – opowiada Wierciński. Sprawa wywołała jednak medialną burzę. Jeden z posłów SLD stwierdził nawet, że Kalas razem z Wiercińskim stworzyli „zalążek siatki szpiegowskiej".

Proces w tej sprawie zakończył się w zeszłym roku. Sąd uniewinnił zarówno Wiercińskiego, jak i Kalasa. Gdy wyrok się uprawomocnił, Wierciński wystąpił o przywrócenie go do służby (Kalas wrócił do Agencji jeszcze w trakcie procesu). Szef ABW Krzysztof Bondaryk mu jednak odmówił. Stwierdził, że w Agencji służbę mogą pełnić „wyłącznie osoby wykazujące nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną".  – W tej sytuacji postanowiłem zwrócić prezydentowi swoje odznaczenie, tego wymagał mój honor. Nie rozumiem jednak, dlaczego państwowa instytucja nie chce uznać prawomocnego wyroku sądu. To niegodne – mówi Wierciński.

 14
  • posto   IP
    CIEKAWE, ŻE PRAWIE WSZYSTKIE PONIŻSZE WPISY MAJĄ TEN SAM ADRES IP. PORAŻKA.
    • Gosia B.   IP
      A wyobrazacie sobie te 8 lat czekania? Przeciez trzeba jakos funkcjonowac, za cos zyc, cos robic i mimo wszystko nie tracic nadziei. Trudno uwierzyc, ze taki jest final tej sprawy. Miejmy nadzieje, ze to jeszcze nie final. Jak to mozliwe, zeby ktos stawial sie ponad prawem. Tym bardziej, ze z urzedu ma pilnowac i przestrzegac prawa.czy to Bialorus? Nie, to Polska wlasnie...
      • olo   IP
        zapisz sie do PO to cie przywrócą
        • Temida   IP
          Sen praworządności się spełnia, Szef ABW nie musi uznać wyroku sądu ,On najważniejszy bo jeszcze na topie. Sadzę, że niedługo będzie się cieszył pomiataniem ludzi .Skąd tyle buty w Nim i \"wiedzy\" żeby wyrok SĄDU mieć w wielkim poważaniu. Pytam czy to kontynuacja z czasów PRL
          • Teres   IP
            Wstyd, że mamy takich rządzących, dla których prawo nie mam jakiegokolwiek znaczenia a szczególnie w takiej instytucji jak ABW. Nie mówiąc już o przeprosinach.

            Czytaj także