Złość pomoże Legii w meczu ze Sportingiem? Skorża: liczę na to

Złość pomoże Legii w meczu ze Sportingiem? Skorża: liczę na to

Dodano:   /  Zmieniono: 
Skorża liczy na sportową złość podopiecznych (fot.legia.com)
Trener Legii Warszawa Maciej Skorża ma nadzieję, że niedzielna porażka ligowa z Górnikiem Zabrze 0:2 wyzwoli w jego podopiecznych sportową złość. Przed nimi rewanż ze Sportingiem Lizbona w 1/16 finału piłkarskiej Ligi Europejskiej. W pierwszym meczu było 2:2.

- Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo w Lizbonie musimy wygrać, aby  awansować. To piekielnie trudne, ale możliwe i na pewno stać nas na to. Liczę, że moi zawodnicy pokażą swoją prawdziwą wartość. Nie mam jednak zbyt dużego pola manewru i nie należy się spodziewać przemeblowania zespołu - przyznał szkoleniowiec po zajęciach.

Na treningu pojawił się Mariusz Walter - współwłaściciel ITI, które jest głównym sponsorem Legii. Przez kilka minut rozmawiał ze  szkoleniowcem; potem oglądał zajęcia w towarzystwie dyrektora sportowego Leszka Miklasa i dyrektora ds. rozwoju sportowego Marka Jóźwiaka. - Rozmawialiśmy o meczu w Zabrzu i najbliższym spotkaniu w Lizbonie. Wizyta pana Waltera była bardzo miłą niespodzianką dla całej drużyny -  zaznaczył Skorża.

Szkoleniowiec mógł liczyć na wsparcie ze strony władz klubu. - Zawsze po przegranym meczu chcemy wesprzeć zawodników i sztab. Nie ma co rozpamiętywać porażki z Górnikiem, ponieważ przed nami dwa niezmiernie ważne mecze: ze Sportingiem Lizbona i Śląskiem Wrocław. Porażka w tym drugim spotkaniu może nam zamknąć drogę do mistrzostwa Polski -  powiedział Miklas. Władze klubu obserwowały na treningu Nacho Novę, który zimą podpisał umowę do końca sezonu. Według nieoficjalnych informacji w najbliższych dniach do warszawskiej drużyny ma dołączyć też argentyński napastnik Ismael Blanco.

- Czekamy na drugiego nowego zawodnika, który jeszcze nie dotarł do Warszawy - przyznał Miklas. Skorża musi jednak podnieść morale zespołu po nieoczekiwanej porażce ligowej z Górnikiem Zabrze 0:2 w pierwszym meczu rundy rewanżowej.

-T o był dla nas bolesny cios. Pocieszam się, że może coś takiego było nam potrzebne. Po dobrym meczu ze Sportingiem chyba za szybko uwierzyliśmy, że już cały świat należy do nas. W polskiej lidze musimy jednak punkty wydzierać przeciwnikom z gardła. Liczę, że ta porażka będzie pozytywnym bodźcem - zaznaczył. Trener Legii ma nadzieję, że jego zawodnicy powtórzą wyczyn z Moskwy, kiedy to w sierpniu pokonali w rewanżowym meczu czwartej rundy eliminacyjnej do Ligi Europejskiej Spartak Moskwa 3:2 (w Warszawie był remis 2:2).

- Dla mnie najważniejsza jest atmosfera w szatni. Po niedzielnej porażce cała drużyna jest podrażniona. Bardzo liczę na szybką reakcję i  sportową złość moich zawodników. Wiele razy pokazywaliśmy, że potrafimy się szybko podnieść po klęsce. Sytuacja jest analogiczna do tej jaka miała miejsce przed rewanżem ze Spartakiem Moskwa. Wówczas przegraliśmy na własnym boisku ze Śląskiem Wrocław, a trzy dni później wygraliśmy w  Moskwie - przypominał trener.

W stolicy Portugalii będzie mógł zagrać Maciej Rybus i Marcin Komorowski. Obaj związali się z występującym w lidze rosyjskiej Terekiem Grozny i odejdą z Legii po meczu ze Sportingiem. Z kolei w niedzielnym meczu przeciwko Śląskowi będzie mógł już wystawić Miroslav Radovic i  Nacho Nova. Radovic dochodzi do zdrowia po złamaniu żeber; w Portugalii nie będzie mógł jeszcze zagrać. Z kolei Hiszpan trenował w poniedziałek po raz pierwszy.

- Mam mało czasu, aby wkomponować go do zespołu i szukam dla niego optymalnej pozycji. Może występować zarówno na skrzydle, jak i za napastnikiem. Na pierwszym spotkaniu rozrysowałem mu taktykę naszej gry i  ona mu odpowiada. Ostatnie bramki jakie strzelał dla Sportingu Gijon, zdobywał jako wysunięty napastnik. To nie jest typ gwiazdora; zaimponował mi pracowitością. Wygląda na profesjonalistę i dobrze ułożonego człowieka - przyznał Skorża.

Zespół Legii do Lizbony wyleci w środę o godz. 10. O 17 (czasu polskiego) odbędzie się oficjalny trening. Po meczu (czwartek godz. 21.05) Legia wróci do Warszawy, aby w piątek przeprowadzić zajęcia. W  sobotę - wyjazd do Wrocławia, gdzie dzień później o godz. 14.30 zagra z  prowadzącym w tabeli Śląskiem.

eb, pap

Czytaj także

 0