"Największy proces polityczny III RP". Słomka przed sądem

"Największy proces polityczny III RP". Słomka przed sądem

Adam Słomka przed sądem (fot. PAP/Andrzej Grygiel)
Przed Sądem Okręgowym w Katowicach ruszył proces lidera KPN-Obóz Patriotyczny Adama Słomki i czworga jego współpracowników, którym prokuratura zarzuca przestępstwa przeciwko wyborom. Słomka został oskarżony o kierowanie grupą przestępczą, która miała się dopuszczać nadużyć w zbieraniu podpisów poparcia przed wyborami prezydenckimi w 2005 r.
Sprawa wywołana była na godz. 9.30, po godz. 11 prokuratorzy Rafał Spruś i Marcin Felsztyński rozpoczęli odczytywanie aktu oskarżenia. Wcześniej sąd rozpoznawał wnioski formalne. Obrona domagała się wyłączenia z procesu jednej z oskarżonych ze względu na stan zdrowia. Sąd się na to nie zgodził, uznając, że Elżbieta G., przynajmniej na razie, może uczestniczyć w procesie.

"Dość bezprawia"

Do sądu, poza przedstawicielami mediów, przyszła grupa ponad 20 zwolenników Słomki. Jeszcze przed formalnym rozpoczęciem procesu na sali rozpraw rozwinęli transparent z napisem "Dość bezprawia". Sąd nie zgodził się na ujawnianie danych osobowych i wizerunków oskarżonych. Nie dotyczy to Adama Słomki i Zygmunta Miernika, którzy oświadczyli, że zgadzają się na to.

Śledztwo trwało sześć lat. Akt oskarżenia, skierowany do sądu zarzuca oskarżonym nadużycia w sporządzaniu list z podpisami osób zgłaszającymi kandydatów w wyborach, oszustwa, podrabianie dokumentów oraz fałszywe zeznania.

Przesłuchano 80 tys. ludzi

Było to prawdopodobnie największe w Polsce postępowanie pod względem liczby przesłuchanych świadków - w ciągu kilku lat przesłuchano blisko 80 tys. osób z całej Polski. Policjanci pytali świadków, których nazwiska i inne dane znalazły się na listach poparcia Słomki i jego komitetu wyborczego, czy rzeczywiście udzieliły mu takiego poparcia. Listy przekazało śledczym Krajowe Biuro Wyborcze. Rozpoczęty proces nie jest jedynym w tej sprawie. Według informacji z prokuratury, wcześniej zapadło kilkanaście wyroków, w których skazano ponad 60 osób.

Słomka odrzuca oskarżenia

Słomka powtórzył, że nie przyznaje się do winy. Określa tę sprawę jako "największy proces polityczny III RP". Stanowczo zaprzecza, by fałszował podpisy lub namawiał do tego. Ocenił też, że śledztwo było marnotrawstwem środków publicznych.

Pierwsze zarzuty w tej sprawie Słomka usłyszał w 2006 r.; później, w toku śledztwa, postawiono mu kolejne, związane z niewiarygodnością tysięcy podpisów poparcia. W połowie lipca 2006 r. podejrzany został aresztowany. Sąd zwolnił go po kilkunastu dniach, po zażaleniu obrony. Po opuszczeniu aresztu Słomka określił ciążące na nim zarzuty jako absurdalne; mówił że przypominają one te, jakie stawiano mu w czasach PRL.

Słomka - opozycjonista

Adam Słomka w PRL był działaczem opozycyjnym. W latach 1991-2001 był posłem na Sejm RP I, II i III kadencji. W wyborach prezydenckich popierała go koalicja ugrupowań patriotycznych Polska Konfederacja-Godność i Praca. Komitet wyborczy Polska Konfederacja-Godność i Praca utworzyły w czerwcu 2005 r. m.in. Konfederacja Polski Niepodległej, Ruch Obrony Bezrobotnych-Stowarzyszenie Ogólnopolskie, a także Krajowa Wspólnota Emerytów, Rencistów i Kombatantów.

W wyborach prezydenckich w 2005 r. zajął ostatnie 12. miejsce z poparciem 8895 wyborców (0,06 proc). O Słomce ponownie zrobiło się głośno w styczniu tego roku, gdy utrudniał on warszawskiemu sądowi ogłoszenie wyroku w sprawie stanu wojennego. Został za to ukarany 14 dniami aresztu. Karę odsiedział. Autorzy stanu wojennego wciąż są na wolności.

zew, PAP

Czytaj także

 1
  • Mix   IP
    To jest zemsta POstkomunistów, POkazują jak się rozprawiają z opozycją.Czy tak ma wyglądać wolność? czy Polska to demoratyczny kraj?