Portugalia stanęła - strajk generalny

Portugalia stanęła - strajk generalny

Portugaliczycy protestują przeciwko polityce oszczędnościowej rządu (fot. EPA/TIAGO PETINGA/PAP)
W Portugalii rozpoczął się strajk generalny w proteście przeciw polityce oszczędnościowej rządu Pedra Passosa Coelho. Strajk, który zorganizowała jedna z dwóch wielkich central związkowych - CGTP - ma potrwać do 23 marca.
Pierwsi do strajku przystąpili pracownicy metra w Lizbonie oraz  Porto. Wieczorem 21 marca ze stołecznych zajezdni wyjechało też zaledwie kilka autobusów. 22 marca w  Lizbonie działać będzie zaledwie 13 proc. połączeń autobusowych.

W strajku generalnym udział biorą również pracownicy portugalskich kolei państwowych CP. 21 marca wieczorem doszło już do zakłóceń w  kursowaniu pociągów podmiejskich i dalekobieżnych. Według rzeczniczki prasowej kolei poważnych utrudnień w transporcie kolejowym należy się spodziewać w godzinach porannych 22 marca. Do protestu przyłączyli się również pracownicy międzynarodowych lotnisk w Lizbonie, Porto, Faro, Funchal oraz Ponta Delgada, a także piloci największej portugalskiej linii TAP. Poważnych utrudnień należy spodziewać się również w funkcjonowaniu portów morskich w Lizbonie, Leixoes oraz Sines, gdzie dokerzy zapowiedzieli udział w strajku generalnym. W proteście uczestniczyć będą również portugalscy pocztowcy, nauczyciele, lekarze i pielęgniarki, a także pracownicy telewizji publicznej.

Po południu 21 marca w stan podwyższonej gotowości postawiona została lizbońska policja. - W związku z zaplanowanymi na 22 marca dwiema dużymi manifestacjami w stolicy spodziewamy się eskalacji napięcia ze  strony protestujących - tłumaczył rzecznik prasowy komendy policji w  Lizbonie Paulo Flor.

PAP, arb

Czytaj także

 0