Obalony prezydent: jestem w Mali, wolny i zdrowy

Obalony prezydent: jestem w Mali, wolny i zdrowy

Kapitan Amadou Sanogo dokonał puczu i trafił na okładki (fot. EPA/LEGNAN KOULA/PAP)
Obalony przez wojsko prezydent Mali Amadou Toumani Toure, którego los był nieznany od zeszłotygodniowego zamachu stanu, zapewnił, że pozostaje w swoim kraju, jest wolny, cały i zdrowy.
- Myślę, że najważniejsze jest dziś znalezienie drogi wyjścia z kryzysu - powiedział Toure francuskiemu radiu RFI. Nie ujawniono, gdzie konkretnie znajduje się obalony prezydent.

Toure po raz pierwszy doszedł do władzy w Mali w wyniku zamachu stanu w 1991 roku; później stał się znany jako "żołnierz demokracji", ponieważ przekazał władzę cywilom i wycofał się z życia politycznego. Powrócił po latach, wygrywając w 2002 roku wybory prezydenckie. W 2007 roku zapewnił sobie reelekcję.

W zeszłym tygodniu malijscy żołnierze pod wodzą mającego za sobą szkolenie w USA kapitana Amadou Sanogo otoczyli pałac prezydencki i ogłosili przejęcie władzy. Przywódcy puczu zapowiedzieli przeprowadzenie wyborów i zapewnili, że nie zamierzają w nich startować. Nie wiadomo na razie, kiedy wybory miałyby się odbyć. Zanim doszło do zamachu stanu, były przewidziane na 29 kwietnia; Toure miał po nich odejść od władzy.

Zbuntowani żołnierze protestowali przeciwko niedostatecznym działaniom rządu w obliczu rebelii Tuaregów na północy. Uskarżali się, że nie otrzymywali od państwa dość broni i amunicji, by skutecznie walczyć z rebelią, która wybuchła po powrocie kilku tysięcy doświadczonych i dobrze uzbrojonych Tuaregów z wojsk libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego.

zew, PAP

Czytaj także

 0