Afera podsłuchowa w Czechach. Premier broni podwładnych

Afera podsłuchowa w Czechach. Premier broni podwładnych

Petr Neczas (fot. prezydent.pl)
Premier Czech Petr Neczas oświadczył, że szef czeskiej agencji bezpieczeństwa wewnętrznego BIS Jirzi Lang, który naraził się na krytykę w związku z wyciekiem podsłuchów świadczących o korupcji w ratuszu Pragi, ma jego pełne poparcie.

Podsłuchy prowadzone przez kontrwywiad w 2007 roku wskazują, że na kluczowe decyzje urzędników praskiego magistratu mieli wpływ lobbyści. W  ostatnich dniach ujawnił je czeski dziennik "Mlada fronta Dnes". Neczas podkreślił, że obecnie nic nie wskazuje, aby Lang naruszył jakiekolwiek zasady czy obowiązki. - Jestem przekonany, że chodzi o  praworządnego i zdolnego dyrektora, który jest apolityczny, który służy temu państwu, jest mu oddany i lojalny poprzez swą służbę - powiedział szef czeskiego rządu.

Tajna operacja z sukcesami

Zauważył też, że w ostatnich latach BIS osiągnęła niecodzienne sukcesy w swej pracy kontrwywiadowczej, czyli walce z obcymi szpiegami na terenie Czech. - Rozbili całe struktury, które pozyskiwały informacje o  naszym kraju - wspomniał, zastrzegając, że nie może zdradzić szczegółów tych operacji. Lang w najbliższych dniach ma stanąć przed parlamentarną komisją ds. wywiadu i kontrwywiadu, aby wyjaśnić, czy uzyskane w sposób tajny nagrania rozmów byłego prezydenta Pragi Pavla Bema z lobbystą Romanem Janouszkiem wyciekły do prasy z podległych mu służb.

Dziennik "MfD" twierdzi, że zapisami rozmów dysponowała już w 2009 roku prywatna agencja ochrony ABL. Właścicielem firmy był Vit Barta, późniejszy założyciel i przewodniczący partii Sprawy Publiczne (VV), która należy do obecnej centroprawicowej koalicji rządzącej, i minister transportu w latach 2010-2011. 

Afera podsłuchowa

Czechy od tygodnia żyją rozmowami Janouszka z Bemem. Według zapisów z  podsłuchu ich rozmów, prowadzonych przez BIS w 2007 roku, Janouszek współdecydował o sprzedaży majątku miasta, planie zagospodarowania przestrzennego czy obsadzie zarządów spółek. Bem w latach 2004-2008 był też wiceszefem największego ugrupowania czeskiej prawicy - Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), należał do  jej najsilniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polityków, był bliski prezydentowi Vaclavowi Klausowi i jego eurosceptycznej frakcji. 30 marca w czeskich mediach pojawiły się również informacje o  powiązaniach lobbystów z BIS, a także o ich wpływie na obsadę decydujących stanowisk, w tym szefa kontrwywiadu.

ja, PAP

Czytaj także

 0