"Nie pozwolimy na gaszenie zniczy. Mamy prawo do prawdy o tamtej zbrodni"

"Nie pozwolimy na gaszenie zniczy. Mamy prawo do prawdy o tamtej zbrodni"

W całej Polsce składano kwiaty i zapalano znicze, by uczcić pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej w Lublinie pamięć ofiar uczczono podczas uroczystości z ceremoniałem wojskowym na Placu Litewskim w centrum miasta.
Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz regionalnych i  miejskich, związkowcy z Solidarności, poczty sztandarowe, młodzież, mieszkańcy miasta. Obecna była Alina Wojtas, wdowa po lubelskim pośle PSL Edwardzie Wojtasie, który zginął w katastrofie. Rzeczniczka Społecznego Komitetu Obchodów 2. Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej Teresa Misiuk odczytała odezwę Komitetu, w której wezwano do  troski o pamięć o ofiarach katastrofy.

"Nie pozwolimy na zgaszenie zniczy tej pamięci. Ona jest w nas i  zrobimy wszystko, by przekazać ją następnym pokoleniom. Nasza tu dzisiaj obecność niech stanie się manifestacją naszej czci wobec tych, których nie zawsze potrafiliśmy właściwie docenić, a których postawy są dla nas wzorem do naśladowania" – głosi odezwa.

W odezwie podkreślono też potrzebę wyjaśnienia wszystkich okoliczności zbrodni w Katyniu oraz katastrofy smoleńskiej. „Mamy prawo do prawdy o Katyniu i okolicznościach, w jakich doszło do tamtej zbrodni. Będziemy trwale o tę prawdę walczyć. Mamy także prawo do prawdy o katastrofie smoleńskiej. Nasze serca i umysły nie zaznają spokoju bez wyjaśnienia do końca okoliczności, jakie doprowadziły do największej narodowej tragedii kilkudziesięciu ostatnich lat" – napisano w odezwie.

Na placu, na wysokich masztach, wywieszony został baner z napisami „Smoleńsk 2010" i „Lublin pamięta” oraz z nazwiskami wszystkich 96 ofiar katastrofy. Pod banerem harcerze zapalili 96 białych i czerwonych zniczy. Nazwiska ofiar odczytano podczas apelu pamięci. Żołnierze trzykrotnie oddali salwę honorową.

Po uroczystości zebrani udali się na mszę św. w intencji ofiar katastrofy, którą odprawił biskup pomocniczy lubelski Mieczysław Cisło. Na lubelskim cmentarzu na grobie Edwarda Wojtasa kwiaty złożyli przedstawiciele PSL, a także wojewoda lubelski Jolanta Szołno-Koguc.

ja, PAP

 4
  • Andrzej IP
    Znicze się uprzątnie i pozamiata. Ci od zniczów znów dobrze zarobili.
    • Bona IP
      Ta cała szopka jest śmiechu warta.Prezydenci miast okradają biednych ludzi nie dając im pomocy w ośrodkach pomocy,ale na huczne obchody katastrofy w miastach ich stać,przecież to pisowcy robią taką szopkę nikt o zdrowych zmysłach tego nie robi,bo ci co stracili swoich najbliższych są skupieni nad ich mogiłami i nie ośmieszają się na cały kraj i nie tylko.
      • AS IP
        Kazac im pokryc wszystkie koszty usuwania zniczy i kwiatów,porządkowania miejsc przez nich zaśmieconych,szybko zmienią zdanie.

        Czytaj także