Chaos w Gwinei Bissau. Portugalia gotowa do ewakuacji

Chaos w Gwinei Bissau. Portugalia gotowa do ewakuacji

Paulo Portas (fot. PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES)
Portugalskie siły szybkiego reagowania zostały postawione w stan alarmowy w związku z chaosem w Gwinei Bissau, wywołanym zamachem stanu w tej byłej prowincji zamorskiej Portugalii.

- Wojsko jest przygotowane do szybkiej pomocy w ewakuacji Portugalczyków. Oceniamy sytuację i rozważamy kilka możliwych scenariuszy. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie pomocy naszym rodakom- poinformował wieczorem Paulo Portas, szef portugalskiej dyplomacji. Według strony internetowej lizbońskiego dziennika „Diario de Noticias" portugalskie siły szybkiego reagowania mogą wkroczyć na  terytorium swojej byłej afrykańskiej kolonii w ciągu najbliższych 48 godzin.

Jak podały źródła zbliżone do ministerstwa obrony narodowej, ewakuacja obywateli Portugalii z Gwinei Bissau byłaby dowodzona przez portugalskich oficerów stacjonujących na Wyspach Zielonego Przylądka.

12 kwietnia wieczorem wojsko zaatakowało rezydencję premiera Gwinei Bissau Carlosa Gomesa Juniora, a także prezydenta Raimundo Pereiry. Razem z nimi uwięzieni poza Bissau, stolicą kraju, zostali czołowi politycy Afrykańskiej Partii Niepodległości Gwinei i Zielonego Przylądka (PAIGC), której kandydatem w wyborach prezydenckich jest właśnie Gomes Junior. Ich drugą turę zaplanowano na 29 kwietnia.

Po południu zamach stanu został potępiony przez portugalskiego prezydenta Anibala Cavaco Silvę oraz premiera Pedra Passosa Coelho. Obaj zażądali od junty wojskowej uwolnienia dotychczasowych władz Gwinei Bissau. W Gwinei Bissau mieszka ponad 3 tys. Portugalczyków. W większości są to pracownicy przedstawicielstw portugalskich firm inwestujących w tym kraju oraz personel organizacji charytatywnych.

ja, PAP

Czytaj także

Czytaj także