Pracownik zaangażowany

Pracownik zaangażowany

W wolontariat angażuje się 16 proc. Polaków, a więc około 6 mln z nas. Przeciętnie przeznaczają oni na pracę charytatywną 2 godziny tygodniowo. Średnie wynagrodzenie za godzinę pracownika tymczasowego w 2011 r. wyniosło 12,93 zł. To znaczy, że z dobrego serca na rzecz potrzebujących wypracowaliśmy w ubiegłym roku ponad 8 mld zł. To ogromna wartość. W dodatku ta kwota ma szansę znacznie urosnąć, bo coraz więcej firm umożliwia pracownikom zaangażowanie się w wolontariat pracowniczy.
Wolontariat pracowniczy to zaangażowanie pracowników danej firmy w  działalność charytatywną. Wolontariusze, wspierani przez pracodawcę merytorycznie, organizacyjnie i finansowo, podejmują działania na rzecz danej społeczności lub organizacji pozarządowej. Taka działalność przynosi mnóstwo korzyści wolontariuszom, firmom i społecznościom, na  których rzecz pracownicy angażują swój czas i wysiłek. – Wolontariat to  szkoła altruizmu i empatii, a umiejętność współpracy to droga prowadząca do sukcesu projektów realizowanych przez wolontariuszy, także firm im patronującym – mówi Dariusz Czeranowski z firmy ADC Psychologia Biznesu. – Firmy, które uruchamiają wolontariat pracowniczy, awansują w  świadomości swoich pracowników. W ich oczach są to firmy, które rzeczywiście chcą coś zmieniać. Nie kierują się tylko pogonią za zyskiem – dodaje Adam Stolarzewicz, executive i business coach, ekspert Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu. Wartość takiej działalności doceniają także sami wolontariusze. – Wbrew powszechnym opiniom wolontariat nie  polega jedynie na bezinteresownym pomaganiu innym. Jest to sposób na  poprawę własnego samopoczucia, zmianę otaczającej nas szarej rzeczywistości oraz zwiększenie własnej samooceny, bo czujemy się potrzebni, pomagając innym – wyjaśnia Marzena Nowaczyk z firmy Enea.

Światowa moda

Wolontariat pracowniczy to działalność, która dotarła do nas z Zachodu. W Europie Zachodniej i USA przybiera coraz bardziej zróżnicowane i  zaangażowane formy. W USA popularyzuje się turystyka wolontariacka, podczas której pracownicy wyjeżdżają na przykład do Afryki pomagać w  kopaniu studni. W Niemczech powstała z kolei idea organizacji eventów pracowniczych opartych na wolontariacie nazwana „Give Instead of Take" (dawaj zamiast brać). Zamiast tradycyjnych zabaw integracyjnych firmy coraz częściej organizują swoim pracownikom możliwość pomocy przy remoncie domu po pożarze czy powodzi albo opiekę nad dziećmi w domach dziecka. – Jeżeli wolontariat pracowniczy ma charakter działań wspólnych, grupowych, to jest bardzo dobrą metodą na zespolenie ludzi, którzy potem mogą razem realizować różne działania biznesowe. Zdecydowanie lepszą niż wspólna impreza – zachęca Adam Stolarzewicz. – Kiedy przystąpiłam do wolontariatu w naszej firmie, poznałam wiele wspaniałych osób, które zarażają mnie pozytywną energią i  chęcią działania. Dzięki zaangażowaniu pracowników mogliśmy się lepiej poznać i jestem przekonana, że razem jesteśmy w stanie wiele osiągnąć –  dodaje Nowaczyk.

Dobrze wykorzystana energia

Wolontariat pracowniczy przynosi wymierne korzyści lokalnej społeczności. – Podjęliśmy decyzję o zakupie defibrylatorów, które będziemy umieszczać w miejscach użyteczności publicznej. Pierwszy pojawił się już w kwietniu w kampusie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Bezpłatnie przeszkoliliśmy chętnych studentów z obsługi urządzenia oraz udzielania pierwszej pomocy – mówi Dagmara Prystacka, rzecznik prasowy Enea. Dzięki Fundacji Faktu i Enea w dziecięcych oddziałach szpitalnych w Międzyrzeczu i Poznaniu powstały sale zabaw dla  dzieci, tzw. radośniki, w których mogą także odpocząć ich rodzice. Wolontariusze Providenta w 2011 r. pomogli 48 organizacjom, m.in. szkołom, domom dziecka, przedszkolom i placówkom opiekuńczym. Z  projektów wolontariackich skorzystało 4300 osób. – Wolontariat pracowniczy jest świetną formą integracji firmy z lokalną społecznością. To nie są puste deklaracje. Za tym idą konkretne działania – podsumowuje Czeranowski.

Wiele projektów wiąże się z podstawową działalnością firm. Na przykład pracownicy Enea spotykają się z dziećmi, aby wyjaśniać im, jak powstaje prąd, jak bezpiecznie się z nim obchodzić oraz jak go  oszczędzać i troszczyć się o środowisko. – Wychowawcy dzieci, dyrektorzy placówek, w których szkoliłam dzieci, opowiadają mi, że po spotkaniu dzieci zwracają uwagę na to, że prąd należy szanować i oszczędzać –  opowiada Mirosława Sędziak z Enea.

Inicjatywa oddolna

Choć wiele akcji wolontariatu pracowniczego organizują firmy, to często sami pracownicy zgłaszają się do przełożonych z prośbą o wsparcie w  projekcie, który uważają za ważny. – Po prostu znajduje się kilka osób, które czują potrzebę robienia czegoś dobrego. Udaje im się przekonać szefów, że to jest działanie, które może też być wsparciem dla  organizacji – mówi Stolarzewicz. Wiele firm odpowiedzialnych społecznie w takich sytuacjach udziela pracownikom czasu wolnego na wolontariat, a  także zapewnia zaplecze organizacyjne i finansowe. Idea fundowania defibrylatorów narodziła się z inspiracji naszych pracowników Enea. Provident stworzył program wolontariatu pracowniczego „Tak! Pomagam" –  konkurs na projekty o tematyce wolontariackiej zgłaszane i realizowane przez pracowników i przedstawicieli Providenta. Realizując projekty „Tak! Pomagam”, wolontariusze przepracowali w swoim wolnym czasie 680  godzin. Z kolei wolontariusze TP i Orange uczestniczą w programach Fundacji Orange, akcjach społecznych, które wspiera Grupa TP, mają też szansę na realizację własnych projektów na rzecz lokalnych społeczności.

Udział w wolontariacie pracowniczym nie tylko zwiększa satysfakcję z  pracy i z samych siebie, lecz także umożliwia przedstawienie się przełożonym z najlepszej strony. – Wyobraźmy sobie, że jesteśmy menedżerem, który ma w zespole kilkunastu pracowników, a wśród nich dwie jednakowo pracujące, jednakowo ewoluujące osoby, ale jedna z tych osób angażuje się w różnego rodzaju działalność, jest aktywna poza środowiskiem pracy. Kiedy przychodzi moment wytypowania jednej z nich do  awansu, z automatu do głowy przychodzi ta osoba, której działanie nie  ogranicza się do pracy, która może mieć więcej kompetencji rozwijanych w  różnych sytuacjach – wyjaśnia Adam Stolarzewicz.

Noblesse oblige

Prezes Enea SA Maciej Owczarek zainicjował projekt „Koalicja Prezesi Wolontariusze 2011" zrzeszający osoby kierujące największymi firmami w  Polsce (m.in. Axa TFI SA, Danone, Citi Handlowy, Grupa TP, PKO BP SA). Prezesi firm, sami będąc wolontariuszami i ofiarowując swój czas i  doświadczenie na rzecz ważnych inicjatyw społecznych, promują wolontariat i aktywność obywatelską w środowisku biznesowym, a przede wszystkim wspierają wolontariat pracowniczy w swoich firmach. Z kolei Grupa TP wspiera idee wolontariatu, udostępniając bezpłatnie infolinię 0800 300 594 dla sieci centrów wolontariatu w Polsce.

„Wolontariat pracowniczy jest bardzo dobrym przykładem mechanizmu wygrana –  wygrana. Pracownicy mają realną możliwość wspierania lokalnych społeczności, organizacje społeczne otrzymują potrzebne wsparcie, a  firma tworzy zaangażowane społecznie środowisko pracy i buduje pozytywne relacje z interesariuszami" – mówi Liliana Anam, menedżer portalu CSRinfo. Firma, wspierając lokalne społeczności, buduje relacje z  otoczeniem, pokazuje, że nie działa w próżni, że zależy jej na  środowisku, w którym działa. Wzrasta też lojalność jej pracowników. –  Udział w wolontariacie pracowniczym, który funkcjonuje w naszej firmie, zdecydowanie wpłynął na mój stosunek do niej. Projekty, które realizują wolontariusze, nie tylko zwiększają satysfakcję z wykonywanej pracy, lecz także motywują mnie do dalszego działania – mówi Marzena Nowaczyk.

Nie można pominąć faktu, że umożliwienie pracownikom zaangażowania się w  projekty wolontariackie poprawia wizerunek firmy. – Gdy są to realne działania, nawet jeśli są wykorzystywane dla poprawy wizerunku firmy, to  w moim przekonaniu jest to absolutnie w porządku – podsumowuje Dariusz Czeranowski. Monika Maciejewska

Okładka tygodnika WPROST: 18/2012
Więcej możesz przeczytać w 18/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • Gringo IP
    No to po kambie

    Czytaj także