Piękne pasmo złudzeń

Piękne pasmo złudzeń

Męskie opowieści o miłości nie dadzą wam łatwych pocieszeń, ale też na pewno nie znudzą. Współczesne romanse autorstwa mężczyzn uzależniają od poszukiwania nadziei. W sam raz na początek wiosny.
Co prawda faceci nadal mają wyższe pensje niż kobiety, ale kulturowa definicja męskości pogrążyła się w niepewności. Męskość utraciła większość swoich muskularnych atrybutów – nie jest ani silna, ani bohaterska, ani władcza.Częściej bywa groteskowa, żałosna i poniżona. Literatura musiała na to zareagować.

Niewykluczone, że tym, co odróżnia dobre książki od złych, jest szczerość w opisywaniu pogmatwanych emocji. W każdym razie – stwierdzam to zaskoczonyintensywnością owego zjawiska –  literacka miłość według najlepszych autorów zazwyczaj nie ma w sobie nic z romantycznych uniesień. Jest urodziwym pasmem katastrof, nieporozumień, zdrad, konfliktów i rozczarowań.

Gdyby ktoś kazał mi wybrać najpiękniejszy pisany męską ręką romans naszych czasów, nie miałbym wątpliwości. To „Norwegian Wood" Harukiego Murakamiego, nostalgiczna historia o dorastaniu w Japonii przełomu lat 60. i 70. – rzecz o oswajaniu nieuleczalnego bólu istnienia. I o tym, że  światy, które każdy z nas buduje wokół siebie, rzadko się przenikają. Podium uzupełniłoby „Muzeum niewinności” Orhana Pamuka – niesamowita wyprawa przez pokłady pamięci, opowieść o zakazanym, toksycznym, tragicznym uczuciu. A na trzecie miejsce zaprosiłbym „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” Maria Vargasa Llosy, powieść która wykorzystuje klasyczną figurę femme fatale, tragikomiczną historię o  miłości, która jest chorobą duszy. A także o tym, że wyśnione przez nas życiowe cele przeważnie są co najwyżej groźną ułudą.

Nie wygląda to zbyt wesoło? Skoro tak, proponuję pozostać w tym nastroju albo nawet dobić się – choćby za sprawą futurystycznej „Supersmutnej prawdziwej historii miłosnej" Gary’ego Shteyngarta, która nie pozostawia wątpliwości – w  przyszłości sprawy nie będą się miały lepiej.

Okładka tygodnika WPROST: 18/2012
Więcej możesz przeczytać w 18/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także