Psie pole marihuany (i ziemniaków?)

Psie pole marihuany (i ziemniaków?)

Ja, proszę państwa, właściwie dałem się już przekonać, że wódka i marihuana są szkodliwe podobnie – a może nawet wódka jest szkodliwa bardziej. Wyciągnąłem zatem jedynie słuszny wniosek, że wódka powinna być zdelegalizowana.

Każdemu wolno marzyć… Wódka – na recepty w aptece. Można mieć przy sobie nie więcej niż 20 gramów; hodowla ziemniaków bez licencji karana jest surowo, nielegalne bimbrownie wynajdują i likwidują chłopaki (i dziewczyny! dziewczyny też!) z brygad antyterrorystycznych. Producenci polskiego wina śpią na pieniądzach, podobnie jak touroperatorzy organizujący wczasy w Rosji. Janusz Palikot organizuje pochody „uwolnić kartofle” i organizuje pogrzeby wódki orzechowej. O taką Polskę walczyłem.

Wolna Polska, rok 2020. Siedzę sobie z Azorem na osiedlowej ławce. Słonko zachodzące, wietrzyk kojący. Cichaczem siada koło mnie pan w nieokreślonym wieku, z półcienia wydobywa się głos: „To dla pieska”. Człowiek odchodzi, patrzę, na ławce torba została. Niepozorna reklamówka, w niej pudełko kartonowe z napisem „Azor Wróbel”. Ciekawe... W pudełko zaglądam, Boże! Boże! Dwie butelki z przezroczystym płynem. W popłochu rozglądam się na boki, czy zza krzaków nie kicnie utajony agent. Trzęsącą się ręką chcę zadzwonić do żony, aby przejrzała cały dom, szukając podrzuconych przez gości resztek – ale nie, myślę, telefon może być na podsłuchu. Pot, łzy.

Krzyczę na psa z wyrzutem: Azor, ty świnio! Chcesz, abym skończył przez ciebie w więzieniu?

A ten leży na swoich psich plecach i zarykuje się ze śmiechu. Żartowniś, sukinsyn.

Autor jest publicystą, historykiem

Okładka tygodnika WPROST: 25/2012
Więcej możesz przeczytać w 25/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 1
  • koolo IP
    Żadnemu narodowi nie wyszło na dobrze myślenie na krótką metę. A Pan panie Wróblewski coś takiego proponuje-, dlaczego?
    Chyba jest Pan osobą inteligentną i resztę Pan sobie dośpiewa, a jak nie, to panu to wyjaśnię

    Czytaj także