Słowacy będą świętować w piątki. Z oszczędności

Słowacy będą świętować w piątki. Z oszczędności

Robert Fico (fot. PAP/Rafał Guz)
Robert Fico, nowy premier Słowacji, musi znaleźć sposób na okrojenie budżetu o 1,5 miliarda euro. Lewicowy szef rządu postanowił więc zlikwidować co najmniej dwa święta, a obchody innych przenieść. W Słowacji w ciągu roku wolnych od pracy jest aż 16 dni (poza sobotami i niedzielami) - ekonomiści wyliczają, że każdy taki dzień kosztuje Słowację 180 milionów euro - pisze "Gazeta Wyborcza".
Fico chce, by Słowacy przestali świętować Dzień Konstytucji (1 września) i święto Siedmiu Boleści Maryi (15 września). Tego ostatniego będzie jednak z pewnością zdecydowanie bronić Kościół katolicki, który już zapowiedział, że próba likwidacji kościelnego święta będzie potraktowana jako naruszenie konkordatu (w umowie z Watykanem rząd słowacki przyznał Kościołowi prawo do dziewięciu dni wolnych w święta kościelne).

Fico odpowiada, że skoro musi znosić święta państwowe, to Kościół również musi poświęcić swoje dni świąteczne. - Każdy musi w jakiś sposób pomóc w konsolidacji finansów publicznych - przekonuje premier. Fico znalazł już sposób jak obejść sprzeciw Kościoła - chce zapisać w ustawie, że jeśli 15 września przypadałby w dzień roboczy, to uroczyste obchody tego święta przesuwano by na najbliższą niedzielę. Na piątek miałyby natomiast być przesuwane obchody wszystkich innych świątecznych dni - z wyjątkiem Nowego Roku i Bożego Narodzenia - w przypadku, gdyby przypadały między poniedziałkiem a czwartkiem.

"Gazeta Wyborcza", arb

Czytaj także

 0

Czytaj także