Czterech polskich trenerów. Jeden z nich zastąpi Smudę

Czterech polskich trenerów. Jeden z nich zastąpi Smudę

Trener Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik, fot. PAP/Andrzej Grygiel
Waldemar Fornalik, Maciej Skorża, Henryk Kasperczak i Michał Probierz są kandydatami na selekcjonera reprezentacji Polski. Nazwiska te na antenie TVN24 wymienił wiceprezes PZPN Antoni Piechniczek.
- Jest czterech poważnych kandydatów - powiedział były trener, zaprzeczając, jakoby Franciszek Smuda miał pozostać na stanowisku selekcjonera biało-czerwonych. - Jego kontrakt kończy się 30 sierpnia - przypomniał wiceprezes PZPN. - Gdy zdobywaliśmy medale w przeszłości, mieliśmy polskich trenerów. Na zagranicznego nie ma raczej szans, ja jestem temu przeciwny i prezes Lato raczej też - dodał Piechniczek.

"Fornalik nie ma doświadczenia? Górski też nie miał"

- Nam jest potrzebny trener, który potrafi rozmawiać z innymi trenerami zatrudnionymi w PZPN. Tego brakowało, bo do tej pory trener miał swoją ekipę i zamykał się w swoim gronie. Tymczasem powinien wsłuchać się w głos innych, nawet jeśli ma swój program autorski. Wydaje mi się, że Fornalik jest człowiekiem gotowym do współpracy, chociaż nikt mu nic nie będzie narzucał - powiedział w studiu TVN24 wiceprezes PZPN.

Piechniczek pochwalił trenera Fornalika, mówiąc że jego kandydatura jest poważna z uwagi na "dobry warsztat" i "mnóstwo zalet" selekcjonera. Na zarzut, że Fornalik nie ma dostatecznego doświadczenia, wiceprezes PZPN odpowiedział, że doświadczenia nie miał też Kazimierz Górski.

"Polak czy obcokrajowiec - to sprawa drugorzędna"

Na szybki wybór nowego selekcjonera liczy Edward Potok, dla którego nie ma większego znaczenia, czy następcą Smudy zostanie krajowy czy zagraniczny trener. - Dla mnie ważne jest to, by selekcjonerem został trener, który poradzi sobie w obecnej sytuacji, w pełni wykorzysta potencjał piłkarzy i stworzy z nich dobrze funkcjonujący zespół. Drugorzędną sprawą jest to, czy na tym stanowisku będzie Polak, czy obcokrajowiec. Jeśli wyboru uda się dokonać jutro, to bardzo dobrze. Nowy selekcjoner powinien podpisać umowę do końca eliminacji MŚ, jednak należy w niej umieścić zapis o możliwości renegocjacji warunków w przypadku zmiany prezesa PZPN - stwierdził Potok.

Z kolei Zdzisław Drobniewski nie chciał mówić o kryteriach wyboru nowego selekcjonera. - W środę 27 czerwca posiedzenie zarządu, więc jest jeszcze czas, żeby spokojnie pomyśleć, a później porozmawiać na ten temat. Zobaczymy, co z tego wyjdzie – powiedział Drobniewski. Zdaniem innego członka zarządu PZPN, Zbigniewa Lacha, wybór nowego trenera piłkarskiej reprezentacji Polski nie nastąpi jeszcze 27 czerwca. - Mam jutrzejszy porządek obrad i nie widzę w nim ani słowa o wyborze szkoleniowca. Nawet nie ma oceny dokonań Franciszka Smudy. Co prawda usłyszałem, że ma być on obecny na posiedzeniu, ale na pewno nie wybierzemy już jutro nowego trenera - powiedział Lach. Uważa on, że następcą Smudy powinien być Polak i pracować do końca 2012 roku.

sjk, zew, PAP, tvn24.pl

Czytaj także

 0