Arłukowicz: lekarze chcą bezkarnie wypisywać recepty dla swoich rodzin

Arłukowicz: lekarze chcą bezkarnie wypisywać recepty dla swoich rodzin

Bartosz Arłukowicz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Lekarze chcą zniesienia odpowiedzialności za recepty wypisywane dla samych siebie i członków swoich rodzin, bo tego dotyczą te umowy (przeciwko którym protestują) - przekonywał na antenie Radia Zet minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.
Arłukowicz przekonuje, że resort zdrowia spełnił wszystkie dotychczasowe postulaty lekarzy - m.in. usunięto artykuł umożliwiający NFZ nałożenie na lekarza kary za nieprawidłowe wypisania recepty oraz zniesiono obowiązek wpisania na recepcie poziomu refundacji. Zdaniem ministra zdrowia dziś lekarze protestują, ponieważ chcą bezkarnie wypisywać recepty dla siebie i swoich rodzin. – Te recepty w 2011 roku stanowiły 7 proc. recept, a połowa z tych lekarzy już umowy podpisała. Zatem chodzi o 3,5-4 proc. recept, a recept w zeszłym roku wypisano 170 milionów – wyliczał Arłukowicz.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że jeśli lekarz w placówce publicznej nie chce wypisać prawidłowo recepty na lek refundowany wówczas pacjent ma prawo zwrócić mu uwagę, że placówka publiczna ma podpisaną umowę z NFZ. Jeśli lekarz na to nie zareaguje należy powiadomić dyrektora szpitala - radzi Arłukowicz.

Radio Zet, arb

Czytaj także

 7
  • K IP
    Witam, jestem lekarzem, ale jak to czytam, to nie wiem czy ja śnię. Recepty od samego dyplomu dla siebie i bliskich wypisuję na 100%, bo pójście do NFZ i załatwienie umowy z powodu braku czasu jest awykonalne, pracuję wyłącznie w placówkach NFZ i baardzo dużo przyjmuję osób. Z łapówkami owszem mam doczynienia, bo dużo pacjentów usiłuje coś wcisnąć, czasami straszę co bardziej upartych policją, męczą mnie te przepychanki z kopertą i zabierają cenny czas. A teraz owa ustawa i nagonka. Lek jest bardzo często refundowany w jednej tylko chorobie, piszę pacjentowi na 100%, bo na tą na którą choruje jest na 100%, tracę czas na wyjaśnienie pacjentowi dlaczego na 100, trwa to długo, bo zachęceni przez NFZ nie ustępują łatwo. Później Pani Aptekarz, który nie ma podstawowych informacji zachęca pacjenta, żeby do mnie wrócił, bo recepta powinna być refundowana i odnowa to samo, a czas leci, w poczekalni aż czarno od ludzi i oczywiście czyja to wina, tylko moja.
    • S IP
      200 zł od błędu fajnie , przy 3 - 4% od 170 mln recept mamy ok 7 mln złych recept razy 200 to dziura załatana (1,4 mld PLN).
      • Zbychu IP
        Wreszcie jasno powiedziane, dodałbym, że to wypisywanie jest stosowane również dla przyjaciół i znajomych. Problem w tym, że to są pieniądze publiczne a nie pana lekarza.
        • Jerzy IP
          Lekarze Ciągle mówią ,że chcą się zająć tylko leczeniem a nie \"papierologią\" , właśnie mam pytanie kiedy zajmą się solidnym leczeniem. Często aby być wyleczonym musiałem chodzić do trzech lekarzy tej samej specjalności !? Wszyscy jesteśmy w jakiś ramach nadzoru i nie powinno być świętych krów tym bardziej, że chodzi o nasze pieniądze. Jestem emerytem i jeśli pójdę niebawem do lekarza i wypisze mnie receptę 100% narobię szumu na wszystkich frontach>
          • Obserwator IP
            Panie Premierze Tusk,Panie Ministrze Arłukowicz,ja np. nie mam zamiaru czegokolwiek sprawdzać w dokumentach placówki medycznej.Proszę do tego nie zmuszać chorych i zmęczonych pacjentów.Jeżeli nie potraficie sobie poradzić z rządzeniem,to zmieńcie zawód.Nie od dzisiaj wiadomo,że polscy lekarze chcą być bezkarni,zawsze i za wszystko co robią.Proszę pojechać np. do Niemiec,przetłumaczyć ich ustawy i uchwalić co do przecinka.Polacy płacą za leczenie,najwięcej w całej Europie.Każda reforma w Polsce,polega na wzroście zarobków lekarzy i wydłużeniem kolejek do specjalistów.Najlepszym przykładem podwójnej moralności,jest postępowanie ginekologów.Prawie wszystkim sumienie nie pozwala na aborcję w szpitalu (ku uciesze Episkopatu,PiS-u,czy min. Gowina) Stąd oficjalnie,tych zabiegów jest ok. 150 - 200 w roku.Ale w gabinetach prywatnych \"wywołują miesiączkę\",w skali ponad 200 tyś.Oczywiście za odpowiednią opłatą.Polskie władze,chcą pouczać Europę i wszystkich sąsiadów.Może zróbmy wreszcie porządek u siebie.