Kongres Kobiet: albo Tusk wywiąże się ze swoich obietnic, albo rozpoczniemy protest

Kongres Kobiet: albo Tusk wywiąże się ze swoich obietnic, albo rozpoczniemy protest

Donald Tusk spotkał się z przedstawicielkami Kongresu Kobiet (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Przedstawicielki Kongresu Kobiet wyraziły zadowolenie z deklaracji premiera Donalda Tuska, że w ciągu trzech tygodni Polska podpisze Konwencję dot. przemocy wobec kobiet. Zapowiedziały protest, gdyby premier nie wywiązał się z obietnicy.

Obietnicę podpisania Konwencji w ciągu trzech tygodni premier złożył przedstawicielkom Kongresu Kobiet podczas spotkania. - Bardzo nas ta deklaracja cieszy, żałujemy, że tak późno - powiedziała prof. Magdalena Środa z Rady Programowej Kongresu Kobiet. Jej zdaniem przy okazji dyskusji na temat konwencji wywiązała się niepotrzebna wojna ideologiczna, która kompromituje Polskę na arenie międzynarodowej.

"Zero tolerancji dla przemocy"

- Podpisanie to akt woli politycznej, sygnał: zero tolerancji dla przemocy. Podpis to jeszcze nie ratyfikacja, mamy czas na dostosowanie prawa do wymogów konwencji - przekonywała Środa. Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz uważa, że dyskusja towarzysząca Konwencji była potrzebna. - Dyskusja jeszcze nigdy nie zaszkodziła, cieszę się, że się odbyła - powiedziała. Zaznaczyła, że podpisanie i ratyfikacja Konwencji to początek - dokument zawiera standardy, którym będziemy musieli sprostać.

Przypomniała, że Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy domowej i przemocy wobec kobiet jest pierwszym dokumentem, który wyraźnie pokazuje, że przemoc dotyka głównie kobiety, że często ma źródło w funkcjonujących w kulturze stereotypach i państwo w swojej polityce powinno to uwzględniać. Także szefowa Fundacji Feminoteka Joanna Piotrowska podkreśliła, że eliminacja stereotypów jest bardzo ważnym elementem walki z przemocą wobec kobiet. Zwróciła uwagę, że Konwencja kładzie nacisk na profilaktykę i edukację zarówno dziewczynek, jak i chłopców, już od najmłodszych lat.

Konflikt w PO

Na tle dyskusji o Konwencji doszło do sporu pomiędzy Kozłowską-Rajewicz, która przekonywała, że dokument należy jak najszybciej ratyfikować, a ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem, który widział w nim "wyraz ideologii feministycznej", służący "zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych". Zdaniem ministra niektóre zapisy konwencji są sprzeczne z konstytucją.

Jarosław Gowin nie wycofuje się ze swojego stanowiska. - Nikt nikomu nie łamie kręgosłupa. Premier ma swoje zdanie, ja pozostaję przy swoim. Zadecyduje cała Rada Ministrów - powiedział Gowin w "Wiadomościach" TVP1, pytany o zapowiedź podpisania Konwencji.

Przedstawicielki Kongresu zapowiedziały, że będą uważnie się przyglądać, czy nie pojawią się kolejne zastrzeżenia wobec Konwencji i czy premier wywiąże się z obietnicy. - Wypuścimy w stronę Ministerstwa Sprawiedliwości i Kancelarii Premiera czarne baloniki, aby pokazać, że to poważna sprawa. 800 tys. kobiet rocznie doświadcza przemocy, a 150 ginie - podkreśliła rzeczniczka Kongresu Kobiet Dorota Warakomska. Zapowiedziała, że gdyby Konwencja nie została podpisana, za trzy tygodnie Kongres Kobiet zorganizuje protest.

Przypomniała, że zaplanowany na wrzesień IV Kongres Kobiet poświęcony ma być aktywności i przedsiębiorczości kobiet. - To ważne także w kontekście walki z przemocą, bo tylko kobiety niezależne potrafią o siebie zadbać i przeciwstawić się przemocy. Podczas Kongresu chcemy pomagać kobietom w znalezieniu pomysłu na aktywność - mówiła. Dodała, że na Kongres zarejestrowało się już 1,5 tys. uczestniczek i zachęciła, by nie zwlekać z tym do ostatniej chwili. Wstępny program można znaleźć na stronie www.kongreskobiet.pl.

Kongres Kobiet

Kongres Kobiet to społeczna inicjatywa, która zrzesza osoby indywidualne, organizacje pozarządowe, przedstawicielki biznesu, polityki, świata nauki, sztuki, samorządów, związków zawodowych, związków pracodawców. Pierwszy Kongres odbył się w czerwcu 2009 roku, spotkało się na nim blisko 4 tys. kobiet z różnych środowisk. II Kongres odbył się w czerwcu 2010 r. w przededniu wyborów prezydenckich, pod hasłem "Czas na wybory! Czas na kobiety! Czas na solidarność!". III Europejski Kongres Kobiet, który odbył się we wrześniu zeszłego roku, był jednym z oficjalnych wydarzeń polskiej prezydencji.

Z inicjatywy Kongresu powstał obywatelski projekt ustawy zwiększającej liczbę kobiet na listach wyborczych; ustawa gwarantująca kobietom 35 proc. miejsc na listach weszła w życie w zeszłym roku. W marcu 2010 roku zarejestrowane zostało Stowarzyszenie Kongres Kobiet; rok później powołano Gabinet Cieni Kongresu Kobiet, który komentuje bieżące wydarzenia polityczne.

ja, PAP

Czytaj także

 2
  • smalllady3@hotmail.com IP
    Protest w obecnej ch1ili nie da nic.Trzeba wiedziec a pisza juz wszedzie, ze emeryci nie dostana juz grosze bo ZUS jest na dnie.Teraz rozumiem dlaczego odebrali mnie po 30 latach pracy rente..a tlumaczenie to bajka.
    • Kasia IP
      A jak pani Środa (i inne) ocenia ostatnie wypowiedzi panów Wojewódzkiego i Figurskiego?