Mark Webber wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii. Alonso nie dał mu rady

Mark Webber wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii. Alonso nie dał mu rady

Wyścig na torze Silverstone, fot. PAP/EPA/VALDRIN XHEMAJ
Australijczyk Mark Webber z teamu Red Bull-Renault wygrał w niedzielę na torze Silverstone wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii, dziewiątą eliminację mistrzostw świata Formuły 1. To jego drugie zwycięstwo w tym sezonie, po sukcesie 27 maja w GP Monaco.

Australijczyk triumfował na Silverstone już po raz drugi w karierze. Poprzednio przed dwoma laty. Ogółem wygrał dziewięć wyścigów.

Drugie miejsce, ze stratą około trzech sekund, zajął startujący z pole position Fernando Alonso z Ferrari. Choć Hiszpan prowadził na półmetku, nie zdołał powtórzyć osiągnięcia sprzed roku, kiedy to był najszybszy na Silverstone. Kierowca Ferrari pozostaje na prowadzeniu w klasyfikacji mistrzostw świata, 13 pkt przed niedzielnym triumfatorem.

Na najniższym stopniu podium stanął obrońca tytułu Sebastian Vettel z Red Bull-Renault. Dzięki temu Niemiec przesunął się z czwartego na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając ósmego przed rodzimą publicznością Lewisa Hamiltona (McLaren Mercedes).

Po starcie na czołowych miejscach utrzymywała się klasyfikacja w kwalifikacji, a jednym wyjątkiem było wyprzedzenie ruszającego z trzeciego pola Vettela przez Brazylijczyka Felipe Massę z Ferrari.

Przed nimi byli Alonso, Webber i siedmiokrotny mistrz świata Niemiec Michael Schumacher (Mercedes GP).

Na cztery okrążenia przed końcem rywalizacji nastąpiła zmiana lidera. Alonso, który w pewnym momencie miał nawet dość wyraźną przewagę nad Webberem, został przez niego wyprzedzony po zewnętrznej.

"Wygrana była dziś dość blisko, ale Mark był zdecydowanie szybszy na końcowych okrążeniach. Zasłużył na zwycięstwo. Jestem jednak dumny z postępu, jakiego dokonało Ferrari w ostatnich tygodniach. Będziemy walczyć w kolejnych startach" - powiedział po wyścigu Alonso.

Wyścigu nie ukończyło trzech kierowców: Meksykanin Sergio Perez z Sauber-Ferrari oraz Brytyjczyk Paul Di Resta z Force India-Mercedes, po kolizjach odpowiednio z Wenezuelczykiem Pastorem Maldonado (Williams-Renault) i Francuzem Romainem (Lotus-Renault), a także Rosjanin Witalij Petrow (Caterham-Renault), który z powodu awarii bolidu wycofał się jeszcze przed startem.

W przeciwieństwie do sobotnich kwalifikacji, które rozgrywano przy padającym deszczu, w niedzielę na torze panowały dobre warunki.

mp, pap

Czytaj także

 0