Zrujnowali kraj wojnami - serbscy nacjonaliści wracają do władzy

Zrujnowali kraj wojnami - serbscy nacjonaliści wracają do władzy

Partie SPS i SNS ponoszą odpowiedzialność za prowadzone w latach 90. wojny (fot. Mikhail Evstafiev/Wikipedia/CC)
Trzy serbskie partie zawarły porozumienie o utworzeniu koalicji rządowej z przywódcą socjalistów Ivicą Dacziciem jako premierem, co kończy dwumiesięczny okres politycznych przetargów po wyborach parlamentarnych.
Nowy gabinet ma zostać zaprzysiężony w ciągu dwóch tygodni. Obok Serbskiej Partii Socjalistycznej (SPS), do rządu wejdą nacjonalistyczna Serbska Partia Postępowa (SNS), którą do niedawna kierował nowy prezydent Serbii Tomislav Nikolić, oraz liberalne ugrupowanie Zjednoczone Regiony Serbii (URS). Łącznie dysponują one 133 mandatami w 250-osobowym parlamencie.

Jak głosi umowa koalicyjna, nowy rząd będzie kontynuował działania na rzecz wejścia Serbii do Unii Europejskiej i dążył do rozwiązania problemu Kosowa poprzez polityczne negocjacje na najwyższym szczeblu.

SPS i nacjonaliści, którzy przed czterema laty założyli swą nową partię SNS, ponoszą odpowiedzialność za prowadzone w latach 90. wojny oraz będące ich następstwem międzynarodowe sankcje ekonomiczne i zubożenie szerokich kręgów społeczeństwa. Obecnie deklarują jednak przywiązanie do demokracji i proeuropejskie nastawienie.

Nowa koalicja zastąpi w sprawowaniu władzy popieraną przez Zachód Partię Demokratyczną (DS), której członkowie byli od 2001 roku nieprzerwanie premierami Serbii. Z ugrupowania tego wywodzi się również były prezydent Boris Tadić, pokonany przez Nikolicia w drugiej turze wyborów 20 maja.

Po podpisaniu umowy koalicyjnej Daczić oświadczył, że parlament zbierze się 23 lipca w celu przeprowadzenia głosowania nad wotum zaufania dla nowego rządu.

ja, PAP

Czytaj także

 0

Czytaj także