Szwecja uczci maraton w czasie którego jeden zawodnik zmarł, a jeden... zasnął

Szwecja uczci maraton w czasie którego jeden zawodnik zmarł, a jeden... zasnął

Ceremonia otwarcia igrzysk w 1912 roku (fot. Biblioteka Kongresu)
W Sztokholmie 14 lipca odbędzie się historyczny maraton, który rozpocznie się w tym samym miejscu i dokładnie o tej samej porze, jak bieg przed 100 laty podczas igrzysk olimpijskich w stolicy Szwecji. 14 lipca 1912 roku o godzinie 13:48 ze Stadionu Olimpijskiego wystartowało 69 zawodników. Teraz pobiegnie ich 10 tys.

Sto lat temu zwyciężył Kennedy Kane McArthur z RPA wynikiem 2:36.54. 14 lipca Szwed Anders Szalkai pobiegnie w stroju McArthura i będzie utrzymywał jego tempo od startu do mety. Podczas maratonu odbywającego się - jak przypominają szwedzkie kroniki - w potwornym upale (32-35 stopni), zemdlał Portugalczyk Francisco Lazaro, który zmarł dzień później w szpitalu. Dla upamiętnienia tej historii w sobotę na Stadionie Olimpijskim odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa.

Najbardziej znanym uczestnikiem tamtego maratonu stał się jednak Japończyk Shizo Kanakuri, który na półmetku zaginął, nie pojawił się na mecie i był szukany ponad dobę przez policję. Okazało się, że zatrzymał się przy jednej z willi w dzielnicy Sollentuna i poprosił siedzących w ogrodzie właścicieli o szklankę wody. Po jej wypiciu usiadł i zapytał czy może chwilę odpocząć. Rodzina Petre zaproponowała mu wygodne łóżko, z którego natychmiast skorzystał. Teraz w maratonie wystartuje prawnuk Japończyka - Yoshiaki Kurato. Organizatorzy przygotowali razem z potomkami rodziny Petre, mieszkającej w tej samej willi, takie samo łóżko jakie stało tam 100 lat temu.

PAP, arb

Czytaj także

 0