Sawicki: odchodzę

Sawicki: odchodzę

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marek Sawicki (fot. PAP/Tomasz Gzell) 
Minister rolnictwa Marek Sawicki poinformował, że 18 lipca złoży rezygnację ze stanowiska. Uważa, że w ujawnionej rozmowie działaczy PSL o nieprawidłowościach w spółkach związanych z jego resortem znalazły się pomówienia. Zaapelował do służb o wyjaśnienie sprawy.

Rezygnacja Sawickiego jest pokłosiem ujawnionej przez media rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina i byłego prezesa Agencji Rynku Rolnego Władysława Łukasika, w której mowa była m.in. o sytuacji w ARR oraz o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w spółkach rolniczych z udziałem działaczy PSL.

Przywołany w niej został również Sawicki m.in. w kontekście sprawy o przekroczenie uprawnień przez dwóch byłych prezesów ARR, w tym Łukasika, przy zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników. Minister rolnictwa zeznawał w tej sprawie.

Sawicki: rezygnuję

Sawicki stawił się w Warszawie w siedzibie PSL na rozmowę z władzami swojej partii. - Po konsultacjach z Naczelnym Komitetem Wykonawczym postanowiłem w dniu jutrzejszym na ręce pana premiera złożyć rezygnację z zajmowanej funkcji ministra rolnictwa i rozwoju wsi - oświadczył Sawicki po spotkaniu.

Zaapelował do służb, prokuratury, CBA, ale także do mediów "o szybkie, pełne wyjaśnienie pomówień, które zostały opublikowane". Jak dodał, wierzy, że "po pełnym wyjaśnieniu" sprawy media poinformują o tym opinię publiczną.

"Gdy wszystko zostanie wyjaśnione..."

Sawicki ocenił, że cztery i pół roku jego ministrowania było "dobrym czasem dla polskiego rolnictwa". Minister podziękował też za współpracę mediom. - Wierzę, że wtedy, kiedy w pełni będzie wszystko wyjaśnione, będziemy mogli razem z państwem cieszyć się dobrymi komunikatami - powiedział.

Afera taśmowa

Treść rozmowy Serafina z Łukasikiem ujawnił "Puls Biznesu". Według informacji medialnych odbyła się ona w styczniu 2012 r. niedługo po odwołaniu Łukasika - pod koniec 2011 r. - z funkcji prezesa ARR. (Prezesa ARR powołuje i odwołuje premier na wniosek ministra rolnictwa w porozumieniu z ministrem finansów).

Według stenogramu rozmowy opublikowanego przez "PB" Serafin spytał Łukasik o powody jego odwołania. Łukasik odpowiedział, że każdy go o to pyta, że wszystkie rzeczy, które robił m.in. w związku z przewodnictwem Polski w Radzie UE, "idealnie wyszły, nad podziw dobrze".

Serafin dopytywał "co kopnęło Marka", że go odwołał, i czy chodziło o "sprawę w Białymstoku". "W tajemnicy, w tajemnicy... Nie, słuchaj w Białymstoku to ja mu kryję, kurde d.. po prostu. Ja tam pół milimetra nie zawiniłem" - odpowiedział Łukasik. Chodzi o sprawę oskarżenia dwóch byłych szefów ARR — Łuksika i Bogdana T. - o przekroczenie uprawnień poprzez polecanie zatrudniania albo zwalniania konkretnych osób. Obaj b. prezesi ARR nie przyznają się do stawianych im zarzutów.

Sawicki: nie naciskałem

Sawicki był jednym ze świadków w tym procesie, który od wielu miesięcy prowadzi białostocki sąd. Jak napisał "PB" Sawicki zaprzeczył by, naciskał na oskarżonych prezesów ARR w sprawie zatrudnienia w agencji konkretnych osób.

Chodziło - napisał "PB" - m.in. o działacza PSL, który w przeszłości był jego uczniem w Sokołowie Podlaskim. Sawicki - według PB - przyznał jedynie, że "kilka razy rozmawiał z tą osobą o jej +planach i problemach+ oraz poszukiwaniu pracy", ale "nie rozmawiał na temat jego zatrudnienia w ARR". Według "PB" "ów działacz zeznawał jednak, że rozmawiał na temat zatrudnienia z Markiem Sawickim, który miał go w tych staraniach popierać".

Ruszyło śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku poinformowała, że wszczęła postępowanie sprawdzające dotyczące zeznań ministra Sawickiego w toczącym się procesie dwóch byłych prezesów Agencji Rynku Rolnego.

Po rozmowie z władzami PSL Sawicki dopytywany, dlaczego zdecydował się na rezygnację, choć przed rozmową z władzami Stronnictwa mówił, że jest "o siebie spokojny" powiedział: "Nie jestem winny. Moje wszystkie działania są zgodne z prawem". Pytany dlaczego więc składa rezygnację, odparł, że wszelkich komentarzy będzie udzielał po decyzji premiera Donalda Tuska.

PSL: nie naciskaliśmy

Szef klubu PSL Jan Bury zapewnił, że Sawicki nie był namawiany do złożenia dymisji przez prezesa ludowców, wicepremiera Waldemara Pawlaka.

zew, arb, PAP