Ruch Chorzów smaży się w 40-stopniowym upale. Wygrają z Macedończykami?

Ruch Chorzów smaży się w 40-stopniowym upale. Wygrają z Macedończykami?

fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Dwie i pół godziny trwała podróż piłkarzy Ruchu Chorzów na rewanżowy mecz drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej z Metalurgiem Skopje. Macedonia powitała ekipę "Niebieskich" blisko 40-stopniowym upałem.

- Podróż przebiegła zgodnie z planem, bez żadnych zakłóceń. Z lotniska udaliśmy się do hotelu, jesteśmy już po obiedzie. Po krótkim odpoczynku udamy się do odległego o ok. 30 km Kumanova na oficjalny trening. Tam też w czwartek zagramy rewanż z Metalurgiem - poinformował dyrektor sportowy Ruchu Mirosław Mosór.

Wicemistrzowie Polski do Skopje udali się czarterowym samolotem. Ostatecznie nie poleciał z ekipą niedawny szkoleniowiec Ruchu, a obecnie selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik.

Macedonia powitała "Niebieskich" wielkim upałem. - Termometr wskazuje 38 stopni, ale wydaje mi się, że jest jeszcze cieplej. Na szczęście w hotelu działa klimatyzacja. Grać będzie się jednak piłkarzom na pewno niesłychanie trudno - podkreślił.

Przed tygodniem Ruch przegrywał 0:1, ale ostatecznie zwyciężył 3:1 i w czwartek będzie bronił dwubramkowej przewagi.

- Za nami dopiero pierwsza połowa tej rywalizacji. Mamy zaliczkę, ale do meczu musimy podejść bez cienia lekceważenia. Drużynom z południa Europy ściany zazwyczaj pomagają, a w przypadku Metalurga istotny będzie również stadion. Obiekt w Kumanovie jest niewielki, bo mieści tylko około trzech tysięcy kibiców, nie pierwszej młodości i dodatkowo całkowicie nieosłonięty od słońca. Prawdziwa patelnia, a mecz rozpocznie się już o godz. 17 - wyjaśnił Mosór.

UEFA dopuściła do rozgrywek LE stadion w Kumanovie, bo główna i najnowocześniejsza, mająca rangę narodowej, arena piłkarska Macedonii - im. Filipa II w Skopje - jest zarezerwowana dla uczestniczącego w kwalifikacjach Ligi Mistrzów Vardaru. W środę wieczorem mistrz kraju podejmie na mogącym pomieścić 36 400 widzów obiekcie białoruski zespół Bate Borysów.

Trener Tomasz Fornalik zabrał do Macedonii 18 piłkarzy. Szansę na debiut w oficjalnym spotkaniu będzie miał Litwin Mindaugas Panka, który latem trafił do Chorzowa z Widzewa Łódź.

- O składzie i taktyce najpierw dowiedzą się zawodnicy na odprawie przedmeczowej. Mogę tylko zapewnić, że mimo dwubramkowej zaliczki nie będziemy się w czwartek tylko bronić - powiedział szkoleniowiec Ruchu.

W przypadku awansu, w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej LE rywalem śląskiej drużyny będzie czeska Viktoria Pilzno.

mp, pap

mp, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także