Mucha chce wysyłać na Igrzyska mniej sportowców. "Jeśli nie rokują wyniku nie powinni jechać"

Mucha chce wysyłać na Igrzyska mniej sportowców. "Jeśli nie rokują wyniku nie powinni jechać"

Joanna Mucha (fot.PAP/Radek Pietruszka)
Minister sportu i turystyki Joanna Mucha przekonuje, że należy unikać wysyłania na Igrzyska zawodników, którzy nie rokują wyniku, a są już u zmierzchu kariery.
Minister Mucha nie jest zadowolona z ilości medali zdobytych przez polskich reprezentantów podczas Igrzysk olimpijskich. Polacy zdobyli do tej pory cztery medale. Podczas ostatnich Igrzysk w Pekinie i Atenach nasi reprezentanci zdobyli 10 medali.

- Po zakończeniu Olimpiady musi dojść do podsumowań i trudnych rozmów - stwierdziła na antenie radiowej "Jedynki" minister Mucha. Jej zdaniem powinniśmy zastanowić się nad liczebnością naszej kadry. - Niespodziewany medal Sylwii Bogackiej w strzeleckiej nie jest wystarczającym argumentem za tak dużą liczbą polskich zawodników w Londynie. Idąc takim tropem rozumowania można by wysłać nawet 500 sportowców na Igrzyska - tłumaczyła.

Jej zdaniem należy dokładniej szacować szanse naszych zawodników i unikać wysyłania na Igrzyska zawodników, którzy nie rokują wyniku, a są już u zmierzchu kariery.

ja, Program Pierwszy Polskiego Radia

Czytaj także

 4
  • mendrol IP
    Czy Pani Ministra rozpisze konkurs na Wróża? Jeśli tak to jakie wynagrodzenie?
    A co z odpowiedzialnością za nie trafione prognozy? Przykład:
    W sporcie nie ma pewniaków, żaden z trójki najlepszych tenisistów nie zdobył złota, a każdy z nich mógł to osiągnąć!
    Zasługuje Pani na policzek od pływaczki do której Pani pije - zawodniczka przed kamerami powiedziała że przygotowywała się za własne pieniądze.
    • RODAK Z SYDNEY IP
      Pamietam i widzialem na wlasne oczy,przed olimpiada w 2000 Sydney;z plywakami przyjechala grupa ludzi ktorzy nie mieli nic wspolnego z plywakami,byly bokser itd,mieszkali w konsulacie polskim kiedy odbieralem ich samochodem rano to ja po ich wydechu bylem pijany,jedli,pili i tylko chcieli zwiedzac Sydney nie kontaktujac co sie dzieje i zachowywali sie jak dzicz,sikajac pod murem w miescie,co dziwne sportowcy dostawali tiete dzienna 30 dol a ci darmozjadzi i flejtuchy dostawali po 100 dol dziennej diety kosztym podatnika i sportowcow ktorzy ciezko trenowali.Jest to prawda w 100%
      • pinokio IP
        rybka psuje sie od glowy ministerialnej.
        • s IP
          Szanowna Pani minister, tu nie chodzi o sportowców, ale działaczy od siedmiu boleści, którzy wręcz uwielbiają jeździć po świecie za pieniądze polskich podatników.

          Czytaj także