W proteście podpalił się na Stadionie 10-lecia

W proteście podpalił się na Stadionie 10-lecia

Ryszard Siwiec (fot. IPN)
Wystawę przypominającą postać Ryszarda Siwca, który w 1968 r. podczas dożynek na Stadionie 10-lecia w Warszawie dokonał samospalenia w proteście przeciw interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, otwarto w Sanoku.

Ekspozycja "Krzyk szarego człowieka. Ryszard Siwiec 1909-1968" będzie czynna do 3 września. - Chcemy, żeby o Ryszardzie Siwcu dowiedziało się jak najwięcej osób. O jego bohaterskim czynie opinia publiczna w PRL nie została poinformowana. Służba Bezpieczeństwa podjęła działania mające zapobiec przeciekowi jakichkolwiek informacji. Dopiero w kwietniu 1969 r. wiadomość o tragedii wyemitowało Radio Wolna Europa - powiedziała Małgorzata Waksmundzka-Szarek z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Starał się ukazać rodakom prawdę o PRL- u

Następną próbę dotarcia do społeczeństwa i przypomnienia o osobie Siwca podjęła rodzina, wydając w 1979 r. w tzw. drugim obiegu poświeconą mu broszurę. Do zbiorowej pamięci postać Siwca trafiła dopiero po 1989 r. Na wystawie zgromadzono m.in. dokumenty i fotografie, które przedstawiają jego sylwetkę i dramatyczny protest poprzez samospalenie.

Ryszard Siwiec urodził się 7 marca 1909 r. Po śmierci ojca wraz z matką przeprowadził się z Dębicy do Lwowa. Tam też ukończył Uniwersytet Jana Kazimierza. Po studiach zamieszkał w Przemyślu, gdzie pracował w urzędzie skarbowym. Podczas II wojny był żołnierzem Armii Krajowej. Po wojnie odrzucił propozycję objęcia posady nauczyciela historii, nie chcąc uczyć zafałszowanej wersji dziejów, i zatrudnił się jako księgowy w Spółdzielczej Wytwórni Win. Zajmował się także ogrodnictwem i hodowlą kur, co pomagało mu utrzymać liczną rodzinę.

Nie potrafił zaakceptować ustroju komunistycznego wprowadzonego w Polsce po wojnie, zakłamującego historię i blokującego wolność słowa. Starał się ukazać rodakom prawdę o PRL- u w ulotkach podpisywanych Jan Polak. Interwencja wojsk Układu Warszawskiego, których część stanowiły oddziały polskie, w Czechosłowacji w 1968 r. skłoniła go do dramatycznego kroku.

Dramatyczny protest

8 września 1968 r. podczas Centralnych Dożynek na Stadionie 10-lecia, w obecności przywódców PZPR, dyplomatów i 100-tysięcznej publiczności, Siwiec oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił, krzycząc: "Protestuję!". Przed samospaleniem rozrzucił na stadionie ulotki z apelem protestacyjnym.

Zmarł 12 września 1968 r. w szpitalu w wyniku rozległych oparzeń. Został pochowany w Przemyślu.

W 1991 r. Rada Miasta Przemyśla nazwała nowo wybudowany most imieniem Ryszarda Siwca. W roku 2001 prezydent Czech Vaclav Havel odznaczył go pośmiertnie najważniejszym czeskim odznaczeniem, orderem Tomasza Masaryka pierwszej klasy.

Dwa lata później Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski przyznał zmarłemu prezydent Aleksander Kwaśniewski, ale rodzina Siwca odmówiła przyjęcia odznaczenia z rąk Kwaśniewskiego. W 2006 r. z okazji narodowego święta Słowacji jej ambasador w Polsce Frantisek Ruzicka wręczył synowi zmarłego, Witowi, przyznany jego ojcu Order Białego Podwójnego Krzyża. W 2009 r. w Dębicy odsłonięto tablicę pamiątkową na budynku, gdzie w latach 1914-1919 mieściła się szkoła podstawowa, do której chodził Siwiec.

ja, PAP

Czytaj także

 1
  • bez-nazwy IP
    Pamieć bohaterom w walce o prawdę !
    Jeden z takich aktów walki o prawdę \"odbył\" się nie tak dawno przed urzędem premiera złotoustego , naszego kochanego.......

    Czytaj także