Huzia na Tuskanię!

Huzia na Tuskanię!

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Afera Amber Gold potrząsnęła byłym prezydentem bardziej niż nepotyzm władzy. Ale świat Tuska - uważa Aleksander Kwaśniewski - od tego się nie zawali. A i jego się nie zawali 22 września, kiedy odda córkę innemu.
PIOTR NAJSZTUB: Panie prezydencie, huzia na Tusków?

ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: No tak.

Bo?

 – Bo to czas pechowy i dla rządu, i premiera, i jego syna. Ponadto naszedł czas narastającego zmęczenia PO. Łatwo było przewidzieć, że po pięciu latach rządzenia to nastąpi.

Ale to nie z powodu zmęczenia „Tuskanią” jest afera Amber Gold, taśmy PSL.

Oczywiście, ale hasło „huzia na Tusków” nie kojarzę tylko z tymi faktami. Raczej odnoszę wrażenie, że wiele osób, które do niedawna bardzo sprzyjały i premierowi, i jego partii, zaczyna się dystansować. I to tłumaczę właśnie znużeniem, zmęczeniem. A kumoterstwo przy obsadzie stanowisk nie jest nowe...

Pan sam hodował ten świat.

Nie. Choć po części to zjawisko da się usprawiedliwić, bo kogóż mają ludzie powoływać, jeśli nie tych, do których mają zaufanie, którzy wykazują się wobec nich lojalnością?

Specjalistów?

Wszystkie partie polityczne, które wygrywają wybory, dysponują stanowiskami i obsadzają je ludźmi z nimi związanymi.

Czy nie jest tak, panie prezydencie, że to kumoterstwo i nepotyzm są już tej skali, że po pierwsze, wywołają bunt wśród młodych, bo blokują im możliwość awansu?

Tak może być.
Więcej możesz przeczytać w 35/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także