PO chce odbić opozycji Komisję Gospodarki

PO chce odbić opozycji Komisję Gospodarki

Dodano:   /  Zmieniono: 
Posłów czeka spór o podział stanowisk w komisjach gospodarczych Archiwum
Platforma chce, by w nowej kadencji Sejmu w jej rękach znalazły się stanowiska szefów wszystkich komisji gospodarczych, a więc nie tylko finansów i skarbu, ale też gospodarki. Zapowiada się bitwa z PiS.

Choć pierwsze posiedzenie nowego Sejmu zwołane zostało na 8 listopada, na Wiejskiej trwają już przymiarki do obsady najważniejszych stanowisk w komisjach sejmowych. Szczególnie tych o największym znaczeniu. Jest praktycznie przesądzone, że na czele komisji finansów będzie nadal stał Paweł Arndt (PO), a przewodniczącym Komisji Skarbu pozostanie Tadeusz Aziewicz (PO).

Z nieoficjalnych informacji 'Businesstoday.pl' wynika jednak, że Platforma chce doprowadzić do tego, by w nowej kadencji w jej rękach znalazły się  stanowiska szefów wszystkich komisji gospodarczych, a więc nie tylko finansów i skarbu (tak jak w upływającej kadencji), ale też gospodarki. Szykuje się więc ostry konflikt z opozycją.

? Jeś li kolegom z Platformy wydaje się, że przystaniemy na to, by w rozpoczynającej się kadencji wszystkie komisje istotne z gospodarczego punktu widzenia znalazły się w ich rękach, to są w dużym błędzie ? ostrzega poseł Maks Kraczkowski (PiS), dotychczas wiceszef Komisji Gospodarki, która przypadła w udziale PiS. Na jej czele stał były minister skarbu z rządów PiS, Wojciech Jasiński.

? To był efekt pewnej wymiany. Sejmowy zwyczaj od lat był taki, że to Komisja Skarbu zawsze znajdowała się w rękach opozycji. Platformie jednak na niej zależało, więc oddała nam gospodarkę ? przypomina Kraczkowski. Wiadomo, że PiS będzie się domagać, by w nowej kadencji to on lub Piotr Naimski stanęli na czele Komisji Gospodarki.

? Finansów i skarbu na pewno nie odpuścimy, a mam nadzieję, że gospodarkę uda się odzyskać ? mówi wysoki rangą polityk PO. Na jej czele widzi jej dotychczasowego wiceszefa, Andrzeja Czerwińskiego. Chęć objęcia panowania nad wszystkimi komisjami ważnymi dla gospodarki tak zaś tłumaczy: wiadomo, że ta kadencja będzie pod tym względem istotna. Chodzi więc o to, by praca nad projektami gospodarczymi przebiegała w Sejmie jak najsprawniej.

Do personalnych przepychanek dotyczących obsadzania stanowisk w komisjach gospodarczych wagi nie przywiązują za to eksperci. ? To nie ma znaczenia ? komentuje Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan. Jego zdaniem najistotniejsze jest, by do komisji spływały dobrze przygotowane projekty z rządu. ? Kluczowa będzie nie obsada poszczególnych stanowisk, ale wola gabinetu do przeprowadzania zmian. Jeśli chodzi o komisje, najistotniejsze jest zaś, by pracowały one zgodnie z procedurami i pilnowały, by w czasie ich prac nie dochodziło do rozrywania spójności projektów nagłymi poprawkami, czyli tzw. 'wrzutkami', które w finale prac niejednokrotnie odwracały intencje autorów projektu.

 0

Czytaj także