Listy z blaszką. Poczta Polska przegrywa proces

Listy z blaszką. Poczta Polska przegrywa proces

Prywatni operatorzy dostarczają listy obciążone blaszkami, omijając w ten sposób monopol Poczty Polskiej na przesyłki ważące do 50 g. A. Stawiński/Reporter
Do naszych skrzynek pocztowych nadal będą wrzucane listy z metalowym obciążnikiem. W sporze z prywatną pocztą InPost sąd nie przyznał Poczcie Polskiej ani racji, ani kilkudziesięciu milionów złotych odszkodowania.
Prywatni operatorzy dostarczają listy obciążone blaszkami, omijając w ten sposób monopol Poczty Polskiej na przesyłki ważące do 50 g (czyli m.in. typowe listy). W przeciwnym razie musieliby pobierać za nie od nadawców co najmniej dwa i pół razy tyle, ile poczta publiczna. Takie przesyłki stanowią 75 proc. wszystkich listów wysyłanych za pośrednictwem prywatnych firm pocztowych.
 
Poczta Polska uznała działania konkurencji za niezgodne z Ustawą Prawo pocztowe i złożyła w sądzie w 2010 roku pozew o zakazanie 'blaszanej' metody oraz o odszkodowanie z tytułu bezpodstawnie uzyskanych przez prywatnych konkurentów korzyści majątkowych. Od spółek InPost i Integer.pl (jest to jedna grupa pocztowa kierowana przez prezesa Rafała Brzoskę) żądała prawie 61 mln zł z odsetkami. Wczoraj Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo Poczty Polskiej.

Na tym jednak nie koniec sporu. Decyzja sądu nie jest prawomocna, PP ma prawo apelacji od wydanego wyroku. Rzecznik Poczty Polskiej Zbigniew Baranowski już zapowiedział, że jego instytucja 'podejmie wszystkie działania mające na celu ochronę ekonomicznych i prawnych interesów spółki'.

>>> O procesie poczty z InPostem pisze też Paweł Moskalewicz w swoim felietonie

Czytaj także

 0

Czytaj także