Grand Prix Włoch: Hamilton wyprzedził Ferrari

Grand Prix Włoch: Hamilton wyprzedził Ferrari

Lewis Hamilton wygrał (fot. PAP/EPA/LUCA ZENNARO)
Brytyjczyk Lewis Hamilton z teamu McLaren-Mercedes odniósł zwycięstwo w wyścigu o Grand Prix Włoch, 13. z 20 eliminacji tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1. Jako drugi na torze Monza finiszował Meksykanin Sergio Perez z Sauber-Ferrari.

Trzecie miejsce zajął Hiszpan Fernando Alonso, który nadal jest liderem klasyfikacji mistrzostw świata. Tuż za nim zakończył rywalizację drugi zawodnik ekipy Ferrari - Brazylijczyk Felipe Massa, który wystartował z trzeciej pozycji. Natomiast kierowca z Oviedo rozpoczął wyścig z 12. lokaty. Jako piąty finiszował Fin Kimi Raikkonen z Lotus-Renault, szósty był Niemiec Michael Schumacher z Mercedes GP. Siedmiokrotny mistrz świata F1 wciąż może się pochwalić największą liczbą pięciu zwycięstw odniesionych na Monzy.

Hamilton triumfował po raz 20. w karierze, a trzeci w sezonie, po wygranych w czerwcowej Grand Prix Kanady i lipcowej GP Węgier. Dzięki niedzielnemu sukcesowi powiększył swój dorobek do 142 punktów i został wiceliderem MŚ, w których wyprzedza o jedno "oczko" Raikkonena oraz o dwa Niemca Sebastiana Vettela. Prowadzi Alonso - 179.

Dla Vettela i jego kolegi z Red Bull-Renault - Australijczyka Marka Webbera wyścig zakończył się wielkim rozczarowaniem, bo żaden z nich nie dotarł do mety. Niemca wyeliminowała awaria silnika, zmuszając do zatrzymania się na poboczu na sześć rund przed końcem. Natomiast Webber "zaparkował" przy zjeździe do alei serwisowej, cztery okrążenia później (dwa przed metą).

Przewaga zespołu spod znaku "Czerwonego Byka" w mistrzostwach świata konstruktorów ostatnio gwałtownie zmalała. Zgromadził dotychczas 272 punkty, ale drugi McLaren-Mercedes ma ich już 243. Na trzecią pozycję po dłuższej przerwie wróciło Ferrari - 226, przed Lotus-Renault - 217.

Układ głównej prostej na Monzie pozwala kierowcom mocno się rozpędzić, zanim wejdą w pierwszy wiraż. W pełni moc swojego silnika wykorzystał zdobywca pole position - Hamilton, który od razu ruszył zdecydowanie przed siebie. Nieco zaspał jego kolega z zespołu Jenson Button, który stanął w pierwszej linii startowej obok rodaka. Jeszcze przed skrętem Button, który w poprzednią niedzielę wygrał GP Belgii, znalazł się za Massą. Natomiast tuż za jego plecami jechał mistrz świata z ostatnich dwóch sezonów - Vettel, który wyprzedził na początku Schumachera. Po pokonaniu 33 pełnych okrążeń defekt silnika wyeliminował z rywalizacji Buttona, który wówczas był wiceliderem GP Włoch.

Prowadzenie Hamiltona nawet przez moment nie było zagrożone, dzięki szybko uzyskanej kilkusekundowej przewadze nad resztą stawki. Stracił je tylko na kilka okrążeń przed półmetkiem na rzecz Pereza. Meksykanin pokonał 53 okrążenia Monzy składając tylko jedną wizytę swoim mechanikom, a maksymalne opóźnienie zmiany opon na pośrednią mieszankę, bardziej miękką, okazało się strzałem w dziesiątkę. W końcówce wyścigu jego koła miały świetną przyczepność, co pozwalało mu bez większych kłopotów wyprzedzać rywali jadących na twardszym rodzaju ogumienia, mniej elastycznego.

Zanim wskoczył na podium GP Włoch, na 40. okrążeniu Alonso minął nieco wolniej jadącego Massę. Cztery rundy później Brazylijczyk nie był w stanie stawić większego oporu Perezowi, podobnie Hiszpan po kolejnych dwóch "kółkach". Kierowca Sauber-Ferrari w końcówce uzyskiwał zdecydowanie czasy lepsze (nawet o ponad sekundę) od Hamiltona i regularnie zmniejszał dystans do niego. Do wyprzedzenia Brytyjczyka brakło mu około pięciu okrążeń.

Zanim problemy techniczne wyeliminowały z wyścigu Vettela, Niemiec został ukarany obowiązkowym przejazdem przez pit line, bez prawa postoju w boksie, za wypchnięcie z toru na trawę Alonso, gdy Hiszpan go próbował wyprzedzić w pierwszej połowie dystansu.

GP Włoch oficjalnie zakończyła europejską część sezonu mistrzostw świata Formuły 1. Najbliższy wyścig - Grand Prix Singapuru odbędzie się 23 września na ulicach tego miasta, wieczorem przy sztucznym oświetleniu.

zew, PAP

Czytaj także

 0