Dudek na bocznej linii

Dudek na bocznej linii

Chris Kirkland zastąpi Jerzego Dudka w roli pierwszego bramkarza Liverpoolu w kilku najbliższych spotkaniach. To efekt czarnej serii błędów polskiego bramkarza.
Polski bramkarz Liverpoolu, Jerzy Dudek popełnił serię błędów w  ciągu ubiegłych tygodni, a ich kulminacją był poważny "kiks" podczas przegranego (1:2) w niedzielę, na własnym stadionie meczu Premier League z Manchesterem United. Dudek przepuścił podanie głową od własnego obrońcy Jamie'ego Carraghera, co umożliwiło Diego Forlanowi strzelenie pierwszego gola w meczu z MU. W ciągu ubiegłych tygodni zdarzały mu się kosztowne dla zespołu błędy w spotkaniach z Middlesbrough i Fulham. "Po przegranej z Manchesterem, gracze byli równie rozczarowani jak kibice. Jednak nastrój już się poprawia, bowiem przypadek Jerzego jest sprawdzianem etyki zespołu i jego solidarności. Reakcja zespołu jest fenomenalna, świadcząca o jedności drużyny, zjednoczonej we wsparciu dla niego tak, by wiedział, że nie jest sam" - powiedział trener klubu Gerard Houllier.

"Chris zasłużył na kilka gier w pierwszym zespole i teraz je  rozegra. Rozmawiałem z obu bramkarzami i powiedziałem im, że teraz kolej na Chrisa, który będzie cieszył się takim samym moim poparciem, jakie miał Jerzy" - dodał.

21-letni Kirkland, który ma za sobą zaledwie kilka meczów w  zespole Liverpoolu od czasu podpisaniu kontraktu (za sześć milionów funtów - 15 miesięcy temu), gdy przeszedł z Coventry, ma  teraz przed sobą poważne próby. W środę Liverpool rozegra mecz czwartej rundy Pucharu Ligi z Ipswich Town, następnie czekają go  spotkania ligowe z Arsenalem, Blackburn Rovers, Newcastle United i  derbowe z Evertonem.

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także