Klan Wałęsów

Klan Wałęsów

25 osób zasiądzie przy wigilijnym stole Danuty i Lecha
Nie zgadzam się z tym, co się dzieje, ale nie mogę się wstrzelić. Chciałbym się jeszcze włączyć, coś zrobić, ale nie widzę dla siebie miejsca - mówi Lech Wałęsa, od siedmiu lat przebywający na politycznej emeryturze. Były prezydent nie kryje rozczarowania, że los, zamiast sygnału do działania, zsyła mu ciepłe kapcie. Każdego ranka pojawia się w swoim biurze w odrestaurowanej Zielonej Bramie zamykającej gdański Długi Targ. Zajmuje całe ostatnie piętro. Znów się urządza, bo lokal niedawno wyremontowano. - Wszystkie komputery sam składałem - chwali się. Teraz instaluje oprogramowanie. - Kiedy nie potrafi czegoś zrobić, dzwoni do Bogdana lub Sławka - ujawnia Danuta Wałęsowa.

Sam się nie wpycham!
W ubiegłym roku Lech Wałęsa spędził prawie cztery miesiące poza domem. Dzięki wykładom, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, zarobił ponad 2,5 mln zł. - Moja dniówka za wykłady wynosi 10 tys. dolarów: muszą mi tyle płacić od wyjazdu do czasu powrotu - mówi były prezydent. Podczas ostatniej, prawie dwumiesięcznej wizyty w USA zarobił około 1,2 mln zł. 40 tys. zł miesięcznie otrzymuje z firmy Nu Tech Solutions, w której jest konsultantem. - Mniej ostatnio jeżdżę, bo trochę siadam. Nigdy nie chorowałem, a teraz ciągle coś się przyczepia - opowiada. W listopadzie zachorował na świnkę i musiał pójść do szpitala. Co drugi miesiąc jednak wyjeżdża, ostatnio był w Japonii i Norwegii. - Sam się nie wpycham. Jak widzę, że zapraszają mnie tylko po to, by był blichtr i gadułki, to odmawiam - dodaje.
O pierwszej po południu Lech Wałęsa szybko opuszcza biuro, by się nie spóźnić na obiad w domu. Po południu były prezydent często zamyka się w swoim domowym biurze. Na ścianie w salonie Wałęsów wisi czarno-białe zdjęcie z 1980 r., na którym obok siedzącego Lecha Wałęsy stoi Mieczysław Wachowski. On jednak rzadko odwiedza Wałęsów. Przyjaciółmi domu są Ryszard Kokoszka, właściciel gdańskiej restauracji Cristal, w której Wałęsowie wyprawiają wesela i większe uroczystości rodzinne, oraz jego żona. Wałęsowie przyjaźnią się także z Eweliną i Włodzimierzem Wolańskimi: ona jest dyrektorem biura byłego prezydenta, on - prawnikiem rodziny.

Babcia Danuta
Wałęsowie mieszkają w ładnie urządzonym, przestronnym domu chronionym przez BOR. Wiele się zmieniło w życiu żony prezydenta, ale nie styl i sposób życia. Danuta Wałęsowa gotuje, uprawia ogródek, robi przetwory i konfitury, zajmuje się wnukami. - Ostatnio suszę owoce - mówi. Na biurku męża, obok ulubionych krówek, leży torebka suszonych jabłek. - Mówiłam mu, żeby nie podciągał suszonych owoców, a on podciąga - skarży się Danuta Wałęsowa. - Ona jest niesamowicie pracowita, świetnie zorganizowana - charakteryzuje żonę byłego prezydenta Ewelina Wolańska. - Wciąż nie spuszcza z oczu swoich dzieci. Ingeruje w ich życie, bo chce łagodzić konflikty, chce, żeby rodziny jej dzieci były szczęśliwe - dodaje Wolańska.
Choć mąż mówi o niej "babcia", Danuta Wałęsa wygląda młodo. Rozpromienia się, gdy trzyma na kolanach miesięcznego wnuka (syna Magdy) bądź pięcioletniego Tomka (syna Sławka). - Mnie się wydaje, że to są moje dzieci - wyznaje. Między jej najmłodszą córką a najstarszą wnuczką jest tylko sześć lat różnicy. Cieszy się, że dzieci mogą żyć w dobrych warunkach. - Oni teraz startują z innego lotniska, to jest inne pokolenie - mówi o swoich dzieciach Lech Wałęsa. Martwi się, że nie są zahartowane, że chłopcy nie dają sobie rady.

Agent w rodzinie
Od pewnego czasu dzieci Wałęsów zaczęły dbać o swój wizerunek, coraz trudniej namówić je na rozmowę, rzadko zgadzają się na fotografowanie własnych dzieci. - Już dosyć o nas napisano i to najczęściej źle - tłumaczą. - Staramy się trzymać razem, ale nie jest to proste - mówi Bogdan, najstarszy syn Wałęsów, który - jak sam twierdzi - ma ambicje scalania rodzeństwa. Bogdan urodził się w czasie grudniowych wydarzeń na wybrzeżu w 1970 r. Od dziewięciu lat pracuje w tym samym miejscu, tylko instytucja zmieniła nazwę. Do niedawna był pracownikiem Urzędu Ochrony Państwa, obecnie - Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. O tym, co robi, mówi enigmatycznie: "Zajmuję się siecią komputerową".
W UOP Bogdan Wałęsa poznał swoją drugą żonę - Małgorzatę. Po raz pierwszy ożenił się, gdy miał zaledwie 20 lat. - Rodzice jeszcze nie pogodzili się z moim rozwodem. Zresztą dla mnie to też jest jakieś wypaczenie - tak zostałem wychowany. Mówiłem siostrom, żeby nie wychodziły tak wcześnie za mąż, żeby uczyły się na moich błędach, ale nie słuchały - opowiada. Bogdan ma dziesięcioletnią córkę Weronikę z pierwszego związku i 3,5-letniego Marcina z drugiego. Także jego żona ma córkę Sylwię z pierwszego małżeństwa, nieco starszą od Weroniki. Bogdan, zanim zaczął pracować, studiował ekonomię, ale zrezygnował. Potem uczył się w Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie.

Brzemię słynnego ojca
Sławomir Wałęsa urodził się w 1972 r., gdy rodzina przeprowadziła się do pierwszego własnego mieszkania na Stogach. W dorosłość wkraczał, kiedy ojciec był prezydentem. Dwa razy został skazany za brawurową jazdę samochodem, w tym raz po pijanemu, ale oba wyroki były w zawieszeniu. Obecnie nie ma pracy, jest skłócony z żoną Eweliną. Mają dwóch synów: sześcioletniego Michała i o rok młodszego Tomka. - Kiedy uda mi się coś osiągnąć, zastanawiam się, czy to moja zasługa, czy zadecydowało o tym nazwisko - mówi Sławek. Danuta Wałęsowa ubolewa, że syn ciągle ma zbyt lekkomyślny stosunek do życia. - To mądry i inteligentny chłopak i wie wszystko o komputerach, ale chyba nie ma szczęścia - mówi Danuta Wałęsowa. - W znalezieniu pracy nazwisko Wałęsa nie pomaga. Pracodawcy obawiają się, że będzie się domagał jakichś przywilejów - opowiada Ewelina Wolańska.
Mąż Eweliny Wolańskiej, Włodzimierz, wielokrotnie występował jako obrońca dzieci Lecha Wałęsy. To on wymyślił "pomroczność jasną", aby usprawiedliwić zachowanie Przemka Wałęsy, młodszego o dwa lata od Sławka, który jadąc po pijanemu, najpierw uderzył w mercedesa, a potem w policyjny radiowóz. - Przemek jest bardzo skomplikowany, inny niż pozostałe dzieci - opowiada Danuta Wałęsowa. Od lat pracuje w Straży Granicznej. Ma dwóch synów: ośmioletniego Bartka i pięcioletniego Dominika. Rodzeństwo twierdzi, że w domu Przemka rządzi jego żona Joanna, uchodząca za najładniejszą z synowych.
Najbardziej tajemniczą osobą w rodzinie jest urodzony w 1976 r. Jarek. Od ośmiu lat uczy się w Stanach Zjednoczonych. - Podczas wymiany między szkołami Jarek poznał bardzo miłą rodzinę. Potem pojechał do nich. Tam zdał maturę i skończył politologię w Bostonie. Teraz zamierza studiować prawo. Jest spokojny, zrównoważony, troskliwy - opowiada Danuta Wałęsowa. - Jarek to bardzo samodzielne dziecko. Kiedyś nawet forsy nie chciał. Teraz trochę wsparcia potrzebuje - dodaje Lech Wałęsa. Jarek zapewnia rodziców, że wróci na stałe do Polski. W tym roku przyjedzie na Wigilię. Przy stole usiądzie 25 osób.

Dziewczęta z Polanek
Magdalenę Wałęsównę (rocznik 1979) okrzyknięto najzdolniejszym dzieckiem Wałęsów. Zapowiadała się na wybitną tancerkę baletową. Gdy miała 13 lat, zatańczyła partię księżniczki w balecie "La Gitana" w Teatrze Wielkim. Dobrze zapowiadającą się karierę przerwała kontuzja kolana. Obecnie Magda studiuje teologię w Gdańskim Instytucie Teologicznym. - Często dręczyłam się, że wcale nie jestem dobra, tylko jestem Wałęsówna - opowiada. Nazwisko jej nie pomagało. Teraz ma urlop dziekański. Miesiąc temu urodziła syna Szymona. Wyszła za mąż za Marcina Chamerskiego, studenta farmacji Akademii Medycznej w Białymstoku. - Nie mają jeszcze domu, bo nie wiadomo, jak ma on wyglądać. Marcin studiuje, a Magda nie chce mieszkać w Białymstoku. Jest więc z nami - opowiada Lech Wałęsa. Młodsze córki miały mu przez lata za złe, że Magda była jego oczkiem w głowie.
Anna Wałęsówna urodziła się w sierpniu 1980 r. Ona także zawiesiła studia z powodu urodzenia dziecka. Ma kilkunastotygodniową córkę Julię. Wyszła za mąż, gdy miała 21 lat - za kolegę z Wyższej Szkoły Humanistycznej. - Przychodzą jacyś faceci i zabierają moje dziewczyny. Mam gdzieś taki interes - żartuje Lech Wałęsa. 20-letnia Maria Wiktoria (urodziła się w 1982 r., gdy ojciec był internowany) jest jeszcze panną. Studiuje dziennikarstwo i chodzi na kursy dla wizażystów. - Mieszka samodzielnie i stała się bardzo odpowiedzialna. Będą z niej ludzie - chwali córkę Danuta Wałęsowa. Uważa, że Marysia jest do niej podobna: dokładna, wszystko chce doprowadzić do końca.
Z rodzicami mieszka jeszcze Brygida, najmłodsza córka, uczennica trzeciej klasy technikum ochrony środowiska. - Brygida ma buntowniczą naturę, jest samotnikiem. Po lekcjach zaraz wraca do domu, rzadko gdzieś wychodzi - opowiada Danuta Wałęsowa.
Wałęsowie wiedzą, że dla ich dzieci prezydentura ojca była ciężkim doświadczeniem, że zaszkodziła szczególnie chłopakom. - Chcielibyśmy, aby wszystko było porządnie, idealnie, ale wiemy, że musimy brać rzeczywistość taką, jaka jest. Nasze dzieci mają prawo żyć po swojemu - mówią Danuta i Lech Wałęsowie.

Dorota Macieja

Grzeszne dzieci sławnych rodziców
Euan Blair, szesnastoletni syn Tony'ego Blaira, premiera Wielkiej Brytanii, dwa lata temu został zatrzymany przez londyńską policję z powodu "nietrzeźwości i utraty panowania nad sobą". Spędził kilka godzin w areszcie, gdyż podał policji nieprawdziwe dane.
Książę Harry, młodszy syn następcy brytyjskiego tronu księcia Karola, przyznał się ojcu, że podczas wakacji w wiejskiej rezydencji księcia Walii nadużywał alkoholu i palił marihuanę. Miał wówczas szesnaście lat. Książę Karol wysłał Harry'ego na jeden dzień do specjalistycznej londyńskiej kliniki odwykowej dla narkomanów, żeby zobaczył, jak leczy się jej pacjentów.
Jenna Bush, córka George'a Busha, prezydenta USA, została zatrzymana przez policję za nielegalne picie alkoholu w jednym z pubów (miała 19 lat, a alkohol sprzedawany jest osobom, które ukończyły 21 lat). Sąd nakazał jej pracę społeczną i udział w kursie o szkodliwości alkoholu. Miesiąc później przyłapano ją na próbie kupna alkoholu w restauracji. Próbowała się posłużyć cudzym dowodem tożsamości.
Patty Reagan, córka Ronalda Reagana, byłego prezydenta USA, przyznała się do zażywania narkotyków, uzależnienia od alkoholu i wielokrotnego przerywania ciąży. W tym czasie sprzeciw wobec aborcji był jednym z haseł programu wyborczego jej ojca.
Księżniczka Stefania, córka księcia Monako Rainera III, była wyrzucana z kolejnych szkół - za picie alkoholu, palenie marihuany i nagminne łamanie regulaminu. Była bohaterką wielu skandali obyczajowych związanych z jej romansami, między innymi z Johnem Kennedym Jr., Prince'em, aktorami Christopherem Lambertem, Mickeyem Rourke, playboyami, barmanami, instruktorami narciarstwa.
Okładka tygodnika WPROST: 51/52/2002
Artykuł jest zamknięty
Więcej możesz przeczytać w 51/52/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 22
  • aligar@wp.plIP
    Książka p.Danuty jest nudna jak flaki z olejem:(Przeczytałam ją bo niestety jak zacznę to kończę.
    • cyryl35@gmail.comIP
      moim pragnieniem nie dosciglym jest przeczytanie tej ksiazki,ale jak staje przed drzwiami ksiegarni z zamiarem jej kupna to placze,wprost zalewam sie lzami,ze ta ksiazka taka piekna jest a ja placze.no i ludzie sie na mnie dziwnie patrza i odchodze nie pyszny.chyba nie godny jestem aby ja przeczytac,albo czleczek malutki nie moge czytac tego co pisza tuzy tego swiata.
      • bożenaIP
        Witam wszystkich internautów!!!!! Tych broniących p.Danutę a także tych psioczących na Nią! Może ktoś w końcu napisze ,że to piękna kobieta!!!!!Na wszystkich galach prezentuje się pięknie,bije urodą niejedną celebrytkę!Zgadzacie się ze mną?
        • KalinaIP
          Pani Danuto. Gratuluję Pani.Książka Jest bardzo interesująca.Miała Pani warunki,żeby opisać to co się dzieje w przytłaczającej większości naqszych rodzin.Wyeksploatowana rodzeniem i wychowaniem dzieci,pracująca matka polka staje się po wielu latach nieatrakcyjna dla swojego partnera.Szuka on sobie na boku przygód z młodszymi kobietami lub zmienia orientację na homo,bo to teraz jest trendy.Kobiety pownny nauczyć się zdrowego egoizmu od mężczyzn i bardziej dać o siebie i swoje przyjemności.
          • bez-nazwyIP
            super książka polecam
            • magdalena z sosnowcaIP
              Pani Danuto!!!!!!!!! Książka -rewelacja.Jestem pod wrażeniem PANI osobowości i charakteru.Wielkie brawa.
              • wandaIP
                Dzisiaj skończyłam czytać tę ksiązkę!!! Szybko się czyta !P.Danusiu bardzo ciekawa książka . Prawdziwe życie . Nic na pokaz.Serdecznie P.pozdrawiam
                • bez-nazwyIP
                  Przed chwilą skończyłam czytać książkę pani Danuty \"Marzenia i tajemnice\"
                  Świetna, czyta się lekko
                  • agnieszka IP
                    Świetna książka p. Danuty!!! Czyta się jednym tchem. Ta kobieta jest naprawdę niesamowita, pisze językiem prostym, bez zbędnych upiększeń, wykłada kawę na ławę. Podoba mi się-szczerość, ot co!
                    • AgnieszkaIP
                      Władza i pieniądze degenerują.Tak jest z tym\"rodem\".Biedocie ,na którą spadł deszcz zaszczytów i pieniędzy,poprzewracało się w głowie.D.Wałęsa nie jest dla mnie wiarygodna tak samo jak jej mąż.Nieszczęśliwa kobieta zostawiłaby to wszystko,chyba że wygodnictwo i wyrachowanie wzięło górę.Książka jest sposobem na zarobienie pieniędzy.
                      • Anna-67IP
                        Pani Danuto! Pani książka jest kapitalna!Dobrze własne oceny znanych ludzi skonfrontować z Pani ocenami.
                        A jesteśmy z Waszego pokolenia i Wasza historia jest w dużym stopniu naszą rodzinną historią.
                        Przesyłamy Pani i panu Prezydentowi ciepłe pozdrowienia i wyrazy szacunku.Anna K.
                        • MarekIP
                          Pozdrawiamy Cię Danuto i Lechu!
                          Miejcie wyrozumiałość dla tych psioczących.To ludzie małego serca.
                          Życzymy zdrowia dla całej rodziny a szczególnie temu sympatycznemu połamańcowi.Panie Jarku dużo zdrowia i za rok maraton(no może nie cały bo kto ma zdrowie na całe 42km).
                          Lechu a Ty trochę więcej serca dla żoneczki bo miałeś szczęście,że taka Ci się trafiła.
                          Pozdrawiamy !!!
                          • adolf.hitler@interia.plIP
                            Precz z rodziną Wałęsów,Danutą z domu Gołosiów jej męża kolaboranta SB-go,Lecha pseudonim Bolek i dzieci bękartów za,które państwo Polskie łoży na utrzymanie od 1980r.
                            • naziir@op.plIP
                              Wałęsa to to najgorsza zakała naszego narodu! Kłamca (nasze 100 milionów),i nie rób! Pracuje w stoczni z ludzmi którzy z nim robili,- ogólne ich zdanie o Wałesie- nierób, dwie lewe rączki!!!
                              • bez-nazwyIP
                                Nie musicie już tworzyć legendy,legenda sama się skompromitowała.A głodnego ludu nie interesuje co jada król.

                                Czytaj także