Lech Poznań - Śląsk Wrocław

Lech Poznań - Śląsk Wrocław

Luis Henriquez z Lecha Poznań przy piłce (fot. LUKASZ BOROWICZ/newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Lech Poznań przegrał na własnym stadionie 0:3 (0:1) ze Śląskiem Wrocław w meczu 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gole dla mistrzów Polski zdobyli Cristian Omar Diaz, Waldemar Sobota oraz Piotr Ćwielong. To trzecia z rzędu porażka ekipy Mariusza Rumaka na własnym stadionie.
 90+6 min.
Koniec. Lech przegrał trzeci raz z rzędu na Bułgarskiej, a Śląsk wyciągnął wnioski z ostatniej kolejki. Zasłużona wygrana podopiecznych Levy'ego.
 90+4 min.
I jeszcze przepychanki na boisku. Mila i Możdżeń otrzymują po żółtej kartce. Poznaniak w przyszłym spotkaniu będzie pauzował.
 90+3 min.
Obie drużyny już czekają na koniec meczu. Zwłaszcza Lechitom trudno się dziwić.
 90 min.
Gramy. Sędzia dolicza 6 minut, a Kamiński ma uraz kostki i Lech dokończy ten mecz w dziesiątkę.
 89 min.
Kamiński został zniesiony z boiska, ponieważ ucierpiał w starciu tuż przed przerwaniem gry przez arbitra. Przerwa wciąż trwa, a Lech nie ma już zmian.
 88 min.
Sędzia znowu przerywa grę.
 85 min.
Trener Levy wrócił na ławkę rezerwowych. Na szczęście cały i zdrowy.
 85 min.
Garyga zmienia Ćwielonga. Sędzia wznawia grę.
 83 min.
Kibice znowu rozpalili race i teraz już naprawdę nic nie widać. Sędzia Paweł Gil wstrzymuje mecz.
 83 min.
Murawski na linii pola karnego ładnie przekłada sobie piłkę na lewą nogę, czym wyprowadza w błąd obronę Śląska. Ale uderza ponad bramką.
 80 min.
Kaźmierczak! Trafił w słupek! Śląsk rozklepał obronę Lecha, a wrocławianin po prostu wbiegł w pole karne i uderzył.
 79 min.
Mila uderza z bocznej strefy boiska bezpośrednio z rzutu wolnego. Celnie, ale Kotorowski jest dobrze ustawiony.
 78 min.
Ćwielong ogrywa Djurdjevicia, ale ten przepuścić go nie chce. Żółta kartka.
 75 min.
Żółta kartka dla Ćwielonga.
 75 min.
Ostatnia zmiana w Lechu. Djurdjević za Wołąkiewicza.
 73 min.
Murawski! Świetny strzał z dystansu. Kelemen odbił piłkę przed siebie. Na szczęście dla Śląska pierwszy był przy niej Kowalczyk.
 72 min.
Gry swojej drużyny nie ogląda trener Śląska, Stanislav Levy. Czech zasłabł i jest mu udzielana pomoc medyczna.
 71 min.
71. minuta meczu - wtedy w meczu z Jagiellonią zaczęła się tragedia Śląska. Dzisiaj jednak nic nie wskazuje na to, żeby "Kolejorz" miał przez najbliższe 20 minut strzelić trzy bramki.
 70 min.
Na stadionie Lecha jest zajętych 18 794 krzesełek. Frekwencja mizerna w porównaniu z meczem z Legią. Ale wynik - na razie - dość podobny.
 69 min.
Mila dobrze dośrodkowuje z rzutu wolnego. O piłkę walczy Jodłowiec, ale ostatecznie przegrywa w powietrzu z obrońcami gospodarzy.
 66 min.
Diaz uderza z rzutu wolnego - ładnie, celnie, ale za lekko, żeby zaskoczyć Kotorowskiego.
 63 min.
Najlepsza okazja Lecha! Najpierw Możdżeń nie pokonał sam na sam Kelemena, a po chwili okazję na dobitkę zmarnował Ślusarski - uderzył ponad bramką.
 60 min.
Przypomnijmy - w poprzedniej kolejce Śląsk też prowadził 3:0. Ciekawe czy mistrzom Polski znowu odetnie prąd około 70 minuty.
 57 min.
GOOOOOOOL! ĆWIELONG! Lech na kolanach! Strzał z 18 metrów w samo okienko bramki Kotorowskiego!
 55 min.
GOOOOOOOL! WALDEMAR SOBOTA! Najpierw asysta, teraz gol! Piłka po akcji mistrza Polski spadła wprost pod nogi Soboty dość przypadkowo, ale jego strzał był doskonały. Wrocławianin z 15 metrów idealnie zakręcił piłkę na dalszy słupek.
 53 min.
Kibice Lecha odpalili mnóstwo rac. Na połowie gospodarzy nic nie widać. Ale sędzia nie reaguje.
 52 min.
Bereszyński rusza z kontrą, gra do Ślusarskiego i oczekuje odegrania. Ale napastnik Lecha gra tak niedokładnie, że piłka wylatuje za linię końcową.
 51 min.
Ultrasi Lecha znowu przygotowali piękną oprawę. I znowu ją pokazali, kiedy ich drużyna już przegrywa...
 50 min.
Korner dla Lecha. Lovrencsics dogrywa, goście wybijają.
 49 min.
Kolejne dośrodkowanie - tym razem Możdżenia. Piłka wylatuje za linię końcową.
 47 min.
Okazja dla Lecha - po dośrodkowaniu goście wybili piłkę wprost pod nogi Lovrencsicsa, który od razu uderzył. Prosto w trybuny.
 46 min.
Gramy. Dwie zmiany w Lechu - Bereszyński i Możdżeń wchodzą na boisko za Toneva i Drewniaka.
 45 min.
Sędzia pierwszej połowy nie przedłuża. Piłkarzy Lecha żegnają potężne gwizdy. Trudno się kibicom dziwić, Śląsk ma pełną kontrolę nad meczem.
 45 min.
Trałce udało się w końcu dokładnie dośrodkować piłkę w pole karne Śląska. Ale na Kowalczyk wybija.
 43 min.
Śląsk klepie piłkę na połowie gospodarzy jak chce - traci ją dopiero po błędzie technicznym Pawelca. Lech w ogóle bez koncepcji.
 40 min.
Kotorowski krótko rozgrywa piłkę, ale jego koledzy szybko ją tracą. Mila widzi wysuniętego bramkarza Lecha i próbuje go lobować - bez powodzenia.
 38 min.
Długie piłki do Lovrencsicsa powodzenia raczej nie przyniosą. Śląsk czeka na kontrę, a Lech gra totalnie bez pomysłu.
 34 min.
Posiadanie piłki niemal po połowie - Śląsk ma 51 proc.
 31 min.
Śląsk konstruuje ciekawą akcję, ale piłkę gubi Sobota i wszystko zaczyna się od nowa.
 29 min.
Rzut rożny dla "Kolejorza". Henriquez dośrodkowuje, ale za krótko - Elsner wybija.
 26 min.
Ślusarski wycofuje piłkę, a sprzed pola karnego od razu uderza Drewniak. Kelemen pewnie broni ten słaby strzał.
 25 min.
Lech nieźle zaczął, później się uspokoił, w końcu dał się zdominować. A teraz przegrywa.
 21 min.
GOOOOOOOOOOOOOL! CRISTIAN OMAR DIAZ! Sobota dośrodkował piłkę z lewej strony boiska w pole karne, a tam głową uderzył Diaz. Błąd popełnił Kotorowski, który niepotrzebnie wyszedł z bramki - strzał był słaby.
 20 min.
Kotorowski minął się z piłką! Ale z tego prezentu nie skorzystał żaden z wrocławian.
 19 min.
Kolejna kontra Śląska. Ćwielong dośrodkowuje, Ceesay wybija piłkę za linię końcową i będzie pierwszy w tym meczu rzut rożny.
 15 min.
Mila z rzutu wolnego dorzuca piłkę w pole karne, ale gospodarze ustawili się znacznie lepiej od gości.
 13 min.
Nieprawdopodobne! Ale sobota zepsuł! Kowalczyk ruszył ze świetną kontrą i mając przed sobą kilku kolegów wybrał nabiegającego po swojej prawej Sobotę. Ten ładnie złamał do środka i lewą nogą z pola karnego uderzył obok bramki.
 12 min.
Okazja dla Śląska - obrońcy Kolejorza tak się bawili z piłką, że prawie dopadł do niej Diaz. Kotorowski jednak ją złapał.
 10 min.
Długa piłka Kowalczyka do Mili - zaskakująco dokładna. Kapitan Śląska wykłada piłkę Ćwielongowi, ale ten kiksuje.
 6 min.
Lech podchodzi wysoko i na razie mu się to opłaca - gości pod bramką Kotorowskiego jeszcze nie było.
 4 min.
Tonev zabiera się z piłką w środku pola, zbiega do boku i na wysokości pola karnego próbuje dośrodkować do Ślusarskiego. Kończy się tak, że podaje do Kelemena.
 2 min.
Pierwsza okazja dla Lecha. Ceesay ruszył na bramkę i uderzył z około 20 metrów. Kelemen piłkę złapał - ale na raty. Ślusarski już czyhał.
 1 min.
Pierwszy gwizdek Pawła Gila.
 Śląsk Wrocław
Kelemen - Socha, Jodłowiec, Pawelec, Kowalczyk - Elsner, Kaźmierczak - Sobota, Mila, Ćwielong - Diaz
 Lech Poznań
Kotorowski - Ceesay, Kamiński, Wołąkiewicz, Henriquez - Trałka, Murawski - Lovrencsics, Drewniak, Tonev - Ślusarski
Lech Poznań - jak pokazują jego wyniki - zdecydowanie lepiej radzi sobie na wyjazdach. Ostatnie dwa spotkania na własnym terenie - z Jagiellonią i Legią - przegrał, a stracone punkty odrabiał w meczach wyjazdowych. Pomimo dość przeciętnej formy poznaniacy wciąż są drudzy w tabeli. Jeżeli dzisiaj wygrają, przynajmniej do niedzieli będą tracić tylko punkt do warszawskiej Legii. Ostatni mecz "Kolejorz" wygrał, ale miał jednak sporo szczęścia. Lechitom pomogły błędna decyzja sędziego, który wyrzucił z boiska jednego z gospodarzy, i... Ireneusz Jeleń, który nie wykorzystał rzutu karnego.

Śląsk z kolei często zawodzi i na wyjazdach, i na własnym obiekcie. Mistrzowie Polski w tym sezonie mają już na swoim koncie pięć porażek i zajmują dopiero szóste miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce podopieczni Stanislava Levy'ego prowadzili z Jagiellonią aż 3:0 jeszcze w 74. minucie, by całe spotkanie... zremisować. W klubie panuje zresztą kiepska atmosfera związana z kulejącymi finansami Śląska i słabymi wynikami sportowymi.

Trener Levy był ostatnio na dywaniku u prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza. No dodatek śląski klub w atmosferze małego skandalu rozstał się ze swoim zawodnikiem Patrikiem Mrazem, który według wiadomości "Faktu" podobno - ponieważ klub zdementował te informacje - ma problemy z alkoholem. Najlepszym sposobem na zmianę nastrojów w drużynie byłoby dzisiaj oczywiście pokonanie Lecha.

pr

Czytaj także

 0

Czytaj także