Ksiądz poświęcił krzyż i... nie chce pokazać twarzy

Ksiądz poświęcił krzyż i... nie chce pokazać twarzy

"Gazeta Polska Codziennie" znalazła dowody, że krzyż, który został postawiony na Rysach bez uzyskania pozwolenia, i który niedawno zdemontowano, był poświęcony. Dowodem jest zdjęcie wykonane w czasie montażu krzyża.
Twarz księdza, który święcił krzyż jest na zdjęciu niewidoczna, ponieważ - jak pisze dziennik "świadkowie poświęcenia pragną pozostać anonimowi, bo obawiają się utraty pracy". Wcześniej proboszcz Marcin Dąbkowicz z kaplicy na Wiktorówkach przekonywał, że krzyż nie był poświęcony.
 3
  • rozum IP
    Pewnie wstydzi sie tego co zrobil. Nie swieci sie budowli ktora nie ma zezwolenia. A moze z premedytacja chcial uwiarygodnic przestepstwo i teraz boi sie konsekwencji?
    • lucek XVI IP
      Być może ten ksiądz teraz już jest u Palikota.
      • wierny IP
        Chamstwo i tchorzliwosc czarnych sa powszechnie znane !!. Tozaraza ktora jest tyle bezwzgleda w dazeniu do hegemonii nad ludzkimi duszami , ile tchorzliwy w formalnym i jawnym pokazywaniu swoich dazen !!. Robia co chca nie liczac sie ai z ludzmi , ani z prawem !!. Nie m,a drugiego takiego kraju na swiecie w ktorym ksiadz bylby rowniez bezczelny jak w Polsce !!. Wlaza bez pytania i zezwolenia w kazdy zakmarek zycia spolecznego . Czas pokazac im ich mioejsca wsrod nas !!. Najwyzszy czas !!.

        Czytaj także