Partia z Gierkiem

Partia z Gierkiem

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Dzieci za czasów gierka rzadko chodziły głodne – przekonuje paulina Piechna-Więckiewicz, wiceszefowa SLD. Ale z obchodów roku byłego I sekretarza sojusz się wycofuje
„Wprost”: Po co odgrzewacie Edwarda Gierka?

Paulina Piechna-Więckiewicz, wiceprzewodnicząca SLD: Chcemy porozmawiać o Polsce, przede wszystkim o Polsce Donalda Tuska, i o tym, dlaczego w wolnym, demokratycznym kraju nie da się zrobić tylu rzeczy, które dało się zrobić w innych momentach historii.

Jakie osiągnięcia miał pierwszy sekretarz?

Fabryki, huty, autostrady. A premier Tusk? Wybudował stadion, orliki... Oczywiście propagowanie sportu jest dobre, np. po to, by wyciągać dzieci z ubóstwa. Jednak dzieciom potrzeba wielu innych rzeczy. Za Gierka dzieci nie miały takich problemów jak dziś. Rzadko zdarzało się, że chodziły głodne.

Czyli za Gierka dzieciom było lepiej?

Jesteśmy w wolnej, demokratycznej Polsce i chcemy w takiej być. Nie chcemy wracać do tamtej Polski. Chcemy tylko pokazać, że historia nie jest czarno-biała ani jednoznaczna.

Wie pani, co to jest?

Kartka, będziemy o kartkach rozmawiać?

Tak. Na taką kartkę można było kupić cukier. Za Gierka.

To były inne czasy. Trudno jest mi odnosić się do nich.
Więcej możesz przeczytać w 2/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Czytaj także