Cena czyni cuda i miliardy

Cena czyni cuda i miliardy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Idzie luty, szykuj buty. Jakie? Oczywiście tanie, bo zaciskamy pasa. Ilekroć ekonomiści zaczynają straszyć nas kryzysem, Dariusz Miłek może zapalać cygaro studolarowym banknotem.
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia akcjonariusze giełdowej spółki NG2 przegłosowali powrót do starej, lepiej znanej klientom nazwy CCC. Rozwinięcie skrótu to hasło znane sprzed lat – Cena Czyni Cuda. Chwytliwy slogan wprowadził założyciela firmy Dariusza Miłka do ekstraklasy polskiego biznesu. W ciągu 10 lat jego firma stała się największym sprzedawcą i producentem butów w Polsce. Teraz przydałby się jednak kolejny cud.

Biznesmen zapowiada, że w ciągu najbliższych trzech lat jego spółka zarobi w sumie 620 mln zł – jedną trzecią więcej, niż zarabiała do tej pory. Jakim cudem, skoro właśnie nadchodzi kolejna fala kryzysu? Rzecz w tym, że kryzys zawsze pomagał Miłkowi.

Kiedy pod koniec 2008 r. media ogłaszały nadejście gospodarczych turbulencji, giełdowe majątki Romana Karkosika, Michała Sołowowa czy Zbigniewa Jakubasa topniały niczym bałwan wystawiony na wiosenne słońce. W telewizji ekonomiści mówili o zaciskaniu pasa i zachęcali do oszczędności, a klienci szturmowali sklepy sieci CCC. No i stał się cud. Obroty sieci sklepów obuwniczych po raz pierwszy sięgnęły miliarda złotych, sam Miłek zaś wkroczył do pierwszej dziesiątki listy 100 najbogatszych Polaków „Wprost”. Stać go było nawet na tak spektakularne zakupy, jak wyceniany na prawie 50 mln zł pałac w Łącku niedaleko Płocka.
Więcej możesz przeczytać w 2/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także