Muzyczny ranking Piotra Metza

Muzyczny ranking Piotra Metza

Dodano:   /  Zmieniono: 
1.

Bruno Mars

Unorthodox

Jukebox Warner

Ten album (co sugeruje już tytuł) to swoista układanka inspiracji, z których nawet niewprawne ucho najpierw wyłapuje Michaela Jacksona. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że Mars sam pisze i produkuje – robi wrażenie, jak swobodnie porusza się pomiędzy stylami. Aż chciałoby się usłyszeć bardziej autorski ciąg dalszy. Wydaje się go zapowiadać kończący płytę utwór „If I Knew”. Wykonawczo najwyższa półka. Czekamy na większą oryginalność.

2.

Rage Against the Machine

XX

Sony


Jubileuszowa edycja trochę zapomnianego albumu, który wstrząsnął muzyką rockową początku lat 90. ubiegłego wieku w stopniu porównywalnym z „Nevermind” Nirvany. Dodatki to tylko ciekawostki. Podstawowy materiał (z fantastycznym „Killing in the Name”) wciąż poraża energią, która tylko podkreśla plastikowość pompatycznych naśladowców w rodzaju Limp Bizkit. Nie wspominając o autentycznym zaangażowaniu społecznym tekstów, dalekim od tworzonego masowo muzycznego „gniewu z podręcznika”. Płyta, która zestarzała się znakomicie.

3.

Searching for Sugar Man ścieżka dźwiękowa

Sony

Na świecie pozycja kultowa – dzięki filmowi pod tym samym tytułem. Scenariusz to dość niewiarygodnie brzmiąca historia tajemniczego amerykańskiego songwritera, legendarnego przede wszystkim w RPA i kompletnie nieznanego reszcie świata. Ścieżka dźwiękowa to antologia najważniejszych nagrań Sixto Rodrigueza. Niby wszystko już było i wszystko odkryliśmy, tymczasem dostajemy perełkę z czasów, gdy muzyka znaczyła coś całkiem innego niż dziś. Jej ponowne odkrycie to zaskoczenie dekady.
Więcej możesz przeczytać w 2/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także