Sąd nad Katarzyną W.

Sąd nad Katarzyną W.

Proces matki Madzi to nie jest zwykły proces. To show. Z milionową widownią, która już wydała wyrok. Czy sędzia Adam Chmielnicki będzie miał wystarczająco dużo siły i odwagi, by nie ulec presji opinii publicznej?

       70 akredytowanych dziennikarzy. Największa na Śląsku sala sądowa z kuloodpornymi szybami i oskarżona celebrytka. Proces Katarzyny W., dla mediów „matki małej Madzi”, który w ubiegłym tygodniu ruszył w Katowicach, to jedna z najgłośniejszych sądowych spraw III RP. Będzie też przełomem w medialnej relacji, bo sędzia Adam Chmielnicki, wbrew wnioskowi oskarżonej, nie zdecydował się na wyłączenie jawności rozprawy. Tym samym zapewnił nam wielki spektakl, a samemu sobie– ogromną presję. Czy da radę ją wytrzymać?

Media towarzyszą aktorom tego spektaklu od samego początku. Z drastycznymi szczegółami cytują opisy morderstwa, jakiego miała się dopuścić Katarzyna W., mimo że nikt z dziennikarzy nie widział 27 tomów akt dołączonych do sprawy. Na każdym portalu pełno komentarzy żądających dożywocia albo przywrócenia kary śmierci i posadzenia Katarzyny W. na krześle elektrycznym. Do chóru anonimowych oskarżycieli przyłączają się nawet cenieni eksperci, jak psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Zbigniew Nęcki, który na łamach tabloidu dokonał diagnozy Katarzyny W., nazywając ją „seksualną wampirzycą”.

Więcej możesz przeczytać w 9/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 1
  • telewidz   IP
    Słuchając mów końcowych prokuratora jak i obrońcy wysoko oceniłem tego pierwszego.Kiedy dzisiaj wysłuchałem uzasadnienia wydanego wyroku przez sędziego do tej pory nie mogę wyjść z podziwu w jak profesjonalnie prowadzone było to postępowanie i chciałoby powiedzieć żeby tacy i tylko tacy sędziowie prowadzili sprawy a byłoby w naszym kraju super brawo!

    Czytaj także