Zespół 39

Zespół 39

Dodano:   /  Zmieniono: 96
Mija właśnie rok od utworzenia Parlamentarnego Zespołu do spraw Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Zespół jest utworzony z 39 członków PiS, którzy charakteryzują się szczególną wiedzą, przenikliwością i czujnością. Ze względu na te predyspozycje prezes Kaczyński udzielił im specjalnego zezwolenia na oglądanie telewizji (innej niż Telewizja Trwam), kabaretów (innych niż wystąpienia posłanki Pawłowicz) oraz wystaw (innych niż poświęcone katastrofie smoleńskiej). Oczywiście nie chodzi tu o wolność czy przyjemność oglądania, ale o pracę w służbie fundamentalistycznej ojczyzny. Zespół 39 tropi wypowiedzi publiczne różnych osób, analizuje teksty w prasie (polecam się), obserwuje różne przejawy kultury masowej, przygląda się pracy telewizji, repertuarom spektakli teatralnych i produkcjom filmowym i przede wszystkim dba o to, czy aby nikt z niefrasobliwych twórców nie obraził uczuć religijnych obywateli. Jednak najpoważniejszą częścią pracy członków i członkiń zespołu 39 jest baczna analiza ścian w budynkach publicznych (na przykład w Sejmie czy na uczelniach). Chodzi o to, by bronić wiszących na nich krzyży, względnie zawieszać nowe. Ścian publicznych w Polsce mamy dużo, więc pracy do końca kadencji wystarczy.

Nie wiem, jaka jest miara „uczuć religijnych nieobrażonych”, czyli w stanie komfortowym, a jaka uczuć religijnych dotkniętych, które już mogą korzystać z pomocy zespołu 39, by się wzmocnić, a przede wszystkim obwieścić światu swoją kruchość. Z pewnością jednak zespół 39 kryteria takie opracował. Na przykład wiadomo, że nie można nazwać papieża człowiekiem ani też przypisywać mu jakichkolwiek czynności fizjologicznych, bo przypisanie takie uczucia religijne nie tylko narusza, ale i bezcześci. Przekonali się o tym satyrycy z kabaretu Limo, których obserwatorami (jedynymi chyba) byli członkowie zespołu 39. Członkowie poobserwowali, posłuchali, obrazili się i odpowiedni donos złożyli. Telewizja obrażonych przeprosiła. Bo telewizja konformistyczną jest. Wiadomo również, że uczucia obraża brak krzyża na ścianie, zrozumiały musi być więc poziom frustracji zespołu 39, który – chcąc nie chcąc – odwiedza wiele różnych pomieszczeń, w których krzyża jeszcze nie ma lub nikomu nie przyszło jeszcze do głowy, by go zawiesić. Zespół pracuje nad zmianą tego stanu rzeczy, podobnie jak pracuje nad tym, by Telewizja  Trwam znalazła się na platformie cyfrowej, bo – jak wiadomo – ewangelizacja bez platformy cyfrowej jest niemożliwa.

W czasach siermiężnego komunizmu różni partyjni działacze śledzili aktywność wrażego kapitalizmu na terenie socjalistycznej Polski. Kraj nasz – mimo powszechnego wówczas szczęścia – nie był bowiem wolny od różnych form zła, takich jak kradzieże, przestoje w pracy, bieda czy kataklizmy. Ponieważ trzeba było ludowi wytłumaczyć, skąd te nieszczęścia się biorą (a wszak ich przyczyną nie mógł być socjalizm), tedy wymyślono, że pojawiają się one albo wskutek pozostałości mentalności burżuazyjnej, albo wskutek bezpośredniego działania wrażych sił kapitalistycznych. Zadaniem więc działaczy partyjnych było tropienie owych pozostałości i wykrywanie bezpośrednich wpływów zachodniego wroga demoralizującego naszych obywateli. W PRL działało niemało zespołów ds. przeciwdziałania „uwstecznieniu” Polski i ochrony jej przed zgubnym wpływem kapitalizmu. Jak wiadomo – nie udało się. Historia jednak nie zawsze się powtarza i może zespół 39, który działa w podobnie trudnych warunkach (wróg czai się wszędzie, ateizacja pełza jak kontrrewolucja) i w podobnie maksymalistycznym celu (ochronić ojczyznę przed złem), będzie miał sukces. Osobiście sukcesu takiego z okazji pierwszej rocznicy działalności zespołowi 39 życzę. Choć łatwo nie będzie, bo nic tak nie sprzyja ateizacji naszego kraju jak inicjatywy podejmowane przez PiS, ojca Rydzyka i większość księży w Polsce.

A jeśli chodzi o uczucia religijne, to może lepiej pracować nad ich trwałością poprzez modlitwę i wiarę, a nie poprzez ściganie kabaretowych wystąpień, bo wtedy i te uczucia, i ich obrońcy stają się częścią wielkiego polskiego kabaretu.

Więcej możesz przeczytać w 12/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 96
  • Werbalista   IP
    @ Annapurna 2013-03-24 09:49:30 - Akurat ja nie. Ale zna sie pare jezykow, to sie uzywa. Wszystkim podobnie myslacym Komentatorom moge tez poslac w gaelic: Tiocfaidh ár lá.

    Pozdrawiam.
    • gdynia   IP
      a czemu tu sie dziwić - chyba dla kazdego myslacego PS to partia socjalistyczna, rodem z PRL, wiec i metody ma dokładnie takie same
      • Werbalista   IP
        @ Mirek 2013-03-22 20:54:00 - Nie potwierdzam tezy, ani zarzutu nietolerancji. Przyklad zony podalem, jako potwierdzenie faktu, ze ludzie majacy inna wiare nie tylko moga zyc ze soba, ale takze sie kochac. Zony do ateizmu przekonac nie moglem, bo byla o wiele inteligentniejsza ode mnie i miala mocne przekonania na temat wiary. Chodzilo mi o to, ze mozna zrozumiec drugiego czlowieka, bez wkraczania z butami w jego osobiste poglady. Wiec krzyz tez mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi jego obecnosc w instytucjach publicznych, ktore na podstawie konstytucji maja byc neutralne wobec religii. Jak juz pisalem, na moich scianach wisi cala kolekcja portretow Matki Boskiej - i nic mi to nie przeszkadza, bo to jest prywatne mieszkanie. W urzedzie krzyz mnie razi, bo nie wiem, czy mam powiedziec Dzien dobry, czy Niech bedzie pochwalony? Wynoszenie swojej wiary w miejscach, gdzie tego byc nie powinno uwazam za naduzycie.

        Pozdrawiam.
        • toczek   IP
          Nie wierze feministkom. Wiecie kiedy uwierzę? Kiedy stwierdzą, że podział na płcie w takich sportowych dyscyplinach jak strzelectwo, łucznictwo itp., a przede wszystkim brydż i szachy to dyskryminacja! Hmm nie zrobią tego. Bo będzie trzeba wprowadzać do tych dyscyplin "kwoty". Z jakiś powodów - tu oczywiście socjologowie mogą się mocno rozwijać w brydżu i szachach - gdzie uwarunkowania wynikające z innej budowy ciała u kobiet i mężczyzn nie mają żadnego wpływu kobiety poziomem odstają od płci brzydkiej. Cholera mnie bierze jak Pani Środa z mądrą miną mówi, że w polityce kobiety wprowadzają spokój - jasne nawet nie skomentuje, mniej podlegają korupcji - aha a kto siedzi w więzieniu, a kto siedział i za Rywina wyszedł. Na koniec polska gramatyka w porównaniu z gramatyka większości z reszty świata to horror - a tu nie tylko socjolożki, psycholożki i ministry lecz ostatnio słyszałem gościnie (jakby co kobieta gość). Jak do wojska był pobór powszechny to żadna feministka nie wołała, że nie objęciem tym zaszczytnym obowiązkiem kobiet to dyskryminacja. Ma racje ktoś kto powiedział, że feminizm kończy się gdy trzeba ciężar wnieść na 4 piętro. Wszelkie kwoty są zaprzeczeniem równości. Jak na Akademii Medycznej w Gdańsku kwotowo dla męskiej części zagwarantowano 30% (cóż w chirurgi ortopedycznej potrzebna kiedyś była siła fizyczna i czasami nadal jest) dziewczyna która mimo lepszego wyniku od jednego przedstawiciela płci męskiej nie dostała się, zaskarżyła tą "kwotę" do sądu i wygrała - słusznie. Przez te kwoty w sejmie straszy pewna pani profesor z PiS-u, przez nie mamy Wróbel, Kempe itp.. Ja z czasów gdy mnie polityka jeszcze bawiła pamiętam jakim problemem było znalezienie kobiet na listy wyborcze bo ich nie było za wiele - o poziomie merytorycznym niektórych z tych Pań przez grzeczność zamilczę, a było to ugrupowanie duże i nie prawicowe. Ja uwierzę feministką jak zawalczą o to co na wstępie napisałem a nie tylko o korzyści.
          • Werbalista   IP
            @ Mirek 2013-03-22 11:17:25 - Alez prosze bardzo, jesli chodzi o przyklady. Razem z zona przez lata uzywalismy srodkow antykoncepcyjnych. Choc mnie to nie przeszkadzalo, to u zony - katoliczki - wywolywalo glebokie poczucie winy. A to mi juz przeszkadzalo. Choc miala taka duchowa potrzebe, to nie decydowala sie isc do spowiedzi, bo tam trzeba obiecac poprawe. Denerwuja mnie tez krzyze w panstwowych instytucjach, bo obrazaja moje poglady. I to nie tak, ze nie tak, ze nie musze na nie patrzec - to jawna i agresywna manifestacja, ze nie mam tam czego szukac. W moim domu wisi cala kolekcja obrazow Matki Boskiej - wybor mojej zony. Nie ma problemu - dom prywatny. W urzedzie tego tolerowac nie bede. Wystarczy przykladow?

            Pozdrawiam.

            Czytaj także