Zmiany w Karcie nauczyciela - więcej pracy, mniej urlopu

Zmiany w Karcie nauczyciela - więcej pracy, mniej urlopu

Nowa Karta nauczyciela, która powstaje w MEN przewiduje, że wymiar urlopu dla nauczycieli zmniejszy się z obecnych ok. 70 dni do maksymalnie 47 dni. Zmieniają się też zasady przyznawania tzw. urlopu dla poratowania zdrowia - dziś nauczyciel może go wziąć po 7 latach, propozycje MEN przewidują natomiast, że taki urlop będzie przyznawany najwcześniej po 20 latach pracy. O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza".
Zmienia się też sposób kwalifikowania nauczyciela do urlopu dla poratowania zdrowia. Obecnie nie ma listy chorób, które uprawniają nauczyciela do wzięcia takiego urlopu. MEN chce natomiast, by urlop dla poratowania zdrowia mógł wziąć tylko ten nauczyciel, któremu "zagraża choroba zawodowa" lub "choroba związana z warunkami pracy".

Jeśli chodzi o standardowy urlop wypoczynkowy to MEN chce, by nauczycielowi przysługiwało 47 dni wolnych - jeżeli nauczyciel zdecyduje się wykorzystać je w terminie innym niż lipiec-sierpień czy okres ferii zimowych, będzie musiał przychodzić do pracy w wakacje.

Z Karty Nauczyciela zniknąć mają też niektóre dodatki socjalne - np. dodatek mieszkaniowy, zasiłek na zagospodarowanie.

Czytaj także

 26
  • Konrad IP
    Mam w rodzinie 2 nauczycieli, są to po prostu nieroby i nic nie umieją zrobić a uczą wychowania fizycznego od trzydziestu lat. Zarabiają po ponad 3000 zł na rękę, mają prawie 3 miesiące urlopu , pełny etat to 18 godz. na tydzień każdy z nich brał dodatek na zagospodarowanie, urlopy zdrowotne i wszystko co jest możliwe do wyrwania w tym budżetowym biznesie.A najdziwniejsze jest to jak Oni narzekają jaka to ciężka praca za takie grosze, wstydu nie mają, ja pracuję ponad 300 godz. na miesiąc a nie 76 godz. jak te nieroby by utrzymać rodzinę i płacić podatki na nauczycieli. Jeśli ktoś powie trzeba było się uczyć , to akurat też mógłbym uczyć .
    • konstatacja IP
      Problem leży w tym, że resortami zarządzają często ludzie nie znający specyfiki wykonywania zawodów z własnego doświadczenia. Dodatkowo terroryzowani są przez asocjalne, "oszczędnościowe" zarządzenia Ministerstwa Finansów. Sfera publiczna kraju i zdrowie psychiczne obywateli jest ciągle niszczone. Dzisiaj w Pierwszym Śniadaniu tok fm rozmawiano na temat, dlaczego Polacy należą do grupy najbardziej zestresowanych narodów.
      • Janusz IP
        Nareszcie!!!!!!!!!!!Nareszcie zaczął ktoś myśleć i zrobi porządek z tymi nierobami potrafiącymi tylko narzekać i rządać, a nie potrafia nauczać dzieci.Dodatki mieszkaniowe,dodatki na zagospodarowanie,urlop 70 dni.To chore.