Językoznawcy alarmują: Polacy nie rozumieją polityków

Językoznawcy alarmują: Polacy nie rozumieją polityków

Donald Tusk (fot. KRZYSZTOF BURSKI / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Przemówień Donalda Tuska nie jest w stanie zrozumieć 85 proc. Polaków – wynika z badań językoznawców z Uniwersytetu Wrocławskiego, do których dotarł tygodnik „Wprost”. Podobnie niejasne są wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego.
Filolodzy z Pracowni Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego oraz inżynierowie lingwistyczni z Politechniki Wrocławskiej opracowali program pozwalający matematycznie mierzyć tzw. współczynnik mglistości języka. – Otrzymana wartość to w przybliżeniu liczba lat edukacji, którą trzeba mieć za sobą, by badany tekst czytać z łatwością – wyjaśnia dr Tomasz Piekot, kierownik Pracowni. I tak współczynnik 6 oznacza ukończoną podstawówkę, 9 – gimnazjum, a 12 – liceum. 17 to wypowiedź zrozumiała jedynie dla absolwentów wyższej uczelni, 22 – dla osób z doktoratem

Za pomocą specjalistycznego programu komputerowego „Wprost” zbadał przemówienia najważniejszych polskich polityków. Okazuje się, że aby rozumieć sejmowe wypowiedzi Donalda Tuska, trzeba być co najmniej na piątym roku studiów. Wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego wymagają matury. Na tle liderów parlamentarnych zdecydowanie wyróżnia się jedynie Janusz Palikot. Jego współczynnik mglistości języka wynosi zaledwie 9, co oznacza, że jest go już w stanie zrozumieć absolwent gimnazjum. Sejmową rekordzistką jest jednak Krystyna Pawłowicz. Choć jest profesorem prawa, aby ją z łatwością rozumieć, nie trzeba mieć nawet skończonego gimnazjum. 

Miesiąc temu w Stanach Zjednoczonych opublikowano raport o współczynniku mglistości języka amerykańskich polityków. Naukowcy wzięli pod lupę przemówienia amerykańskich prezydentów od George’a Washingtona do Baracka Obamy. Opublikowane w „The Guardian” wyniki pokazują, że o ile pierwsi prezydenci mieli współczynnik mglistości powyżej 26, o tyle dwaj ostatni – George W. Bush i Obama – w okolicy 9. Poziom trudności przemówień spadał z roku na rok. – Nasi politycy mówią tak, jak amerykańscy na początku XX w. – podkreśla dr Tomasz Piekut. Dla współczesnego odbiorcy masowego jest to język zdecydowanie za trudny.

Polska wersja indeksu FOG to efekt prośby, z jaką przed dwoma laty zwróciło się do wrocławskich naukowców Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, resort musi bowiem publikować informacje o funduszach unijnych w sposób zrozumiały dla absolwentów gimnazjów. W przypadku polszczyzny nie było jednak narzędzia, żeby to mierzyć.

Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Marcina Dzierżanowskiego w najnowszym numerze „Wprost", który od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy numer tygodnika "Wprost" jest również dostępny na Facebooku .

Czytaj także

 35
  • mbpPolka   IP
    Niestety, jak bardzo Polacy nie potrafia zrozumiec co ktos mówi czy pisze widac szczególnie w mediach. Pal sześć polityków, ktorzy swojego przeciwnika utopiliby w łyżce wody ale dziennikarze juz powinni mieć jaki taki stopień zrozumienia tekstu. Nie wiem czy to wynika tylko z niewiedzy czy specjalnych manipulacji tekstem ale jest to u nich nagminne. A przecież ponoc studia i wykonywany zawód do czegoś zbowiazuja, niestety tylko ponoć.
    • KULBASSS   IP
      OGÓLNIE TAK TYLKO WYPOWIADA SIĘ INTELIGENCJA PONAD INTELIGENCKA CZYLI TŁUMACZĄC NA POLSKI KOSMICI
      • olekk   IP
        Nigerczycy Tuska prędzej zrozumieją :DD
        • Tomasz   IP
          Tuska to już nikt nie rozumie
          • oliwia   IP
            bo Kłamcy Tuska po prostu już nie da się rozumem pojąć.. Może wreszcie ludzie zaczną samodzielnie myśleć...?

            Czytaj także