To idzie starość

To idzie starość

W XXI wieku emeryci będą najważniejszą grupą wyborców i konsumentów

Tyle razy pisano już o rychłym odejściu Alana Greenspana, szefa Federalnego Banku Rezerw USA, że mógłby on spokojnie powiedzieć: "Pogłoski o moim przejściu na emeryturę są przesadzone". 76-letni Greenspan, człowiek rządzący amerykańskimi finansami, to jeden z milionów emerytów, o których amerykański geriatra Ken Dychtwald mówi, że znaleźli się w "najbardziej twórczym okresie życia".

Ekonomiści, na czele z prof. Lesterem Thurowem ze słynnej Sloan School of Management, uważają, że w obecnym stuleciu emeryci staną się najbardziej wpływową grupą społeczną. Kraje OECD już wydają pięć razy więcej pieniędzy na osobę powyżej
65. roku życia niż na kogoś młodszego. W najbogatszych krajach przejście na emeryturę oznacza często wzrost poziomu życia. Ludzie w wieku 35-45 lat mają do dyspozycji średnio 46 tys. USD rocznie, zaś 65-75-latkowie - 60 tys. USD. Emeryci stają się zatem jedną z najważniejszych grup konsumentów. Już obecnie są najważniejszą grupą wyborców - w USA w wyborach bierze udział aż 88 proc. emerytów. Jak zauważa Lester Thurow, ludzie starsi będą politycznie nie do powstrzyma-nia, gdyż dwudziestolatkowie i trzydziestolatkowie głosują dwa razy rzadziej.
W ostatnich dziesięciu latach w USA osoby po 65. roku życia stanowiły 30 proc. nabywców kosmetyków oraz 30 proc. klientów biur podróży. Wkrótce z tej grupy będzie się wywodzić poło-
wa inwestorów giełdowych i 65 proc. uczestników funduszy inwestycyjnych. Za 20 lat ponad połowa zatrudnionych w sektorze usług społecznych (opiekunowie, terapeuci, psychologowie itp.) będzie pracowała na potrzeby emerytów.

Emeryci państwowi
Kiedy w 1889 r. Otto von Bismarck ustalał wiek emerytalny w niemieckim systemie ubezpieczeń społecznych na 65 lat, przeciętny Niemiec dożywał niespełna 45 lat. Dzisiaj odpowiadałoby to sytuacji, w której emerytura przysługiwałaby tym, którzy ukończyli 95 lat. "Osoby urodzone w latach 1946-1964 będą pierwszym pokoleniem zdominowanym przez seniorów. Będą się oni cieszyli większymi wpływami politycznymi, lepszym zdrowiem i większą witalnością niż jakakolwiek starsza generacja przed nimi" - twierdzi Thedore Roszak, amerykański socjolog. "Po raz pierwszy w dziejach ludzkości w naszych społeczeństwach tak liczna będzie grupa ekonomicznie nieaktywnych starszych ludzi, zamożnych wyborców, wymagających kosztownych usług społecznych, takich jak opieka zdrowotna, których dochody w znacznym stopniu uzależnione są od rządu" - podkreśla Lester Thurow. Nawet w USA prywatne emerytury pobiera jedynie 35 proc. emerytów, reszta korzysta z pomocy państwa. W 2030 r. w Europie Zachodniej na programy emerytalne - jeśli przetrwają w obecnym kształcie - trzeba będzie przeznaczyć 50 proc. PKB. W krajach OECD emerytury już dziś pochłaniają 60 proc. wpływów podatkowych.
W USA jeszcze dziesięć lat temu osoby, które skończyły 65 lat, stanowiły 4 proc. mieszkańców. Pod koniec lat 90.
ich liczba wzrosła przeszło trzykrotnie. W Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji co szósty mieszkaniec ma 65 lat i więcej. W Polsce osoby, które przekroczyły ten wiek, stanowią niemal
12 proc. społeczeństwa. Emerytów przybędzie, bo żyjemy coraz dłużej. W latach 90. średnia długość życia mężczyzn wzrosła w naszym kraju o ponad dwa lata, kobiet - o półtora roku. Do połowy XXI wieku średni czas życia kobiet w Polsce wydłuży się do 85 lat, a mężczyzn - do 79 lat.

Rządy starców
W Stanach Zjednoczonych nadal pracuje 15 proc. emerytów, w Europie - 5 proc. Ponad 75 proc. ankietowanych przez tygodnik "Business Week" 45-latków deklaruje, że po przekroczeniu 65. roku życia nie przestaną pracować. Osoby po siedemdziesiątce wciąż zajmują ważne stanowiska polityczne. Dopiero miesiąc temu na emeryturę przeszedł Strom Thurmond, najstarszy amerykański senator (101 lat). 79-letni Jimmy Carter przeżywa właśnie swoją drugą polityczną młodość. Ronald Reagan wyprowadził się z Białego Domu, gdy miał 78 lat. Bob Dole stawał w wyborcze szranki z Billem Clintonem, gdy skończył 73 lata. Sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld ma 70 lat. Główny inspektor rozbrojeniowy ONZ w Iraku Hans Blix wkrótce będzie obchodził siedemdziesiąte piąte urodziny. Ariel Szaron, premier Izraela, ma 74 lata, a jego największy wróg Jaser Arafat - 73 lata.
W Polsce po przekroczeniu wieku emerytalnego pracują nadal przede wszystkim przedstawiciele wolnych zawodów: m.in. ponadosiemdziesięcioletnie Irena Kwiatkowska, Hanka Bielicka, Stefania Grodzieńska, Danuta Szaflarska. 91 lat skończył wciąż bardzo aktywny Czesław Miłosz. W dziewiątą dekadę życia wkroczyli znani reżyserzy teatralni Adam Hanuszkiewicz i Szymon Szurmiej (ma dwuletnie dziecko) oraz dziennikarz, pisarz i podróżnik Olgierd Budrewicz. Nominowany do Oscara Roman Polański w tym roku kończy 70 lat. Siedemdziesięciolatkami są najwybitniejsi polscy kompozytorzy
- Krzysztof Penderecki, Henryk Mikołaj Górecki i Wojciech Kilar. Z badań Daniela Levinsona, autora książki "Pory życia mężczyzny", wynika, że ludzie pracujący po 65. roku życia chorują czterokrotnie rzadziej niż ci, którzy zrezygnowali z zawodu.

Stary młody umysł
Dzięki postępom medycyny oraz lepszym warunkom życia starzenie się społeczeństw nie oznacza zmniejszenia ich witalności. Zdaniem Johna Rowe'a i Roberta Kahna, autorów książki "Successful Aging", jedynie co dwudziesta osoba w podeszłym wieku cierpi na poważne schorzenia, reszta z powodzeniem może nadal pracować. Richard Restak, amerykański neurolog, w książce "Starsi, czyli mądrzejsi" dowodzi, że seniorzy lepiej rozwiązują zadania wymagające głębszego namysłu. Z badań psychologów z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że problemy ze sprawnością pracowników z reguły zaczynają się dopiero po przekroczeniu przez nich 75. roku życia. - Oceniam, że jestem obecnie bardziej sprawna niż w wieku 30 lat. Wiem więcej, a jednocześnie więcej od siebie wymagam. Dlatego z zażenowaniem czytam bzdury, które kiedyś publikowałam - mówi 88-letnia pisarka Stefania Grodzieńska.
Według badań George'a
Dillmore'a z uniwersytetu w Montrealu, osoby starsze nie są wcale dogmatykami, łatwiej potrafią się przyznać do błędu, a także dostosować do otoczenia. Dillmore dowodzi, że aż 63 proc. osób po 65. roku życia ma doskonałe kontakty z młodym pokoleniem (16-24 lata), 54 proc. orientuje się w najnowszych tendencjach mody, 47 proc. potrafi się posługiwać nowoczesnymi technologiami. Coraz więcej seniorów pogłębia swoją wiedzę - w USA z różnych form kształcenia korzysta 4 mln emerytów. Prawie połowa z nich podejmuje potem pracę w wyuczonych specjalnościach. W Polsce ten proces dopiero się zaczął: liczba słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku wzrosła w ostatniej dekadzie z 15 tys. do ponad 50 tys. osób.
"Skoro wiek XXI będzie stuleciem emerytów, być może najlepszą formą rządów będzie wówczas gerontokracja, a właściwie władza starych mędrców" - uważa Gary Weaver, politolog z waszyngtońskiego American University. Nie byłaby to żadna nowość, lecz powrót do zasad opisanych w Biblii czy przez Platona.




Piętno starości

"Od najdawniejszych czasów podeszły wiek był z jednej strony źródłem mądrości, a z drugiej - niedołęstwa. Ogromnego doświadczenia, ale i degradacji umysłowej, autorytetu i cierpienia" - napisał Georges Minois w "Historii starości". W społecznościach plemiennych często zabijano starców, bo stanowili obciążenie (na Fidżi zakopywano ich żywcem, na Syberii dobrowolnie zamarzali na śmierć). Jednocześnie w grupach, które nie znały pisma, starcy odgrywali ważną rolę jako depozytariusze mówionej historii. Platon widział sędziwych mędrców jako grupę rządzących. Arystoteles sprzeciwiał się kultowi starców. Bóg chrześcijan od początku przedstawiany był w postaci starego człowieka z długą, siwą brodą. W Europie dopiero w połowie XVIII wieku ludzkie życie zaczęło się wydłużać, więc problem starości stał się realny. Pod koniec XIX i na początku XX wieku wzrost liczby ludzi starych spowodował, że rządy zainicjowały wprowadzanie systemów emerytalnych
- najpierw w służbie publicznej, później także w prywatnych firmach. Pierwsze emerytury wprowadziły Niemcy (w 1889 r.), potem Wielka Brytania (w 1908 r.) i Francja (w 1910 r.).
Okładka tygodnika WPROST: 8/2003
Więcej możesz przeczytać w 8/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także