Kulisy afery wokół nc+

Kulisy afery wokół nc+

Dodano:   /  Zmieniono: 89
Smród po falstarcie platformy medialnej nc+ nie traci na mocy. Kulisy jednej z największych klap wizerunkowych ostatnich czasów zdradzają nam byli menadżerowie spółki.
- Nie mogę patrzeć na to jak firmę z 18-letnią historię udało się rozwalić w 4 miesiące – mówi jedna z byłych menadżerek w platformie nc+. Nasza rozmówczyni jest jedną ze stu osób, które odeszły z firmy po nieudanym starcie nowego gracza na polskim rynku telewizyjnym. Jest również jedną z tych, na które obecny zarząd chce scedować całą winę za to, co się stało. A stało się dużo więcej niż słyszy się w oficjalnych komunikatach. 

Platforma nc+ wystartowała dokładnie w 18 rocznicę obecności Canal+ w Polsce. Połączenie platformy od Canala i ,,n” od ITI miało stworzyć w Polsce medialnego giganta. Jednak po serii marketingowych wpadek (podwyższanie cen pakietów, poprzestawiana kolejność programów, kiepska obsługa klienta) niedoszły gigant zamienił się w skuteczny odstraszasz na polskiego klienta. 

- Moim zdaniem ktoś ma interes w tym, żeby zniszczyć markę nc+ - mówi nasz rozmówca. Kto i dlaczego miałby tak robić? Większościowym udziałowcem w platformie jest Canal+  z 51 proc. udziałów. Jednak jak się okazuje cały obecny zarząd enceplusa jest powiązany z ITI Neovision, właścicielem stacji TVN.  

Na początku na czele nc+ miał stanąć prezes TVN Markus Tellenbach. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich szefem został Francuz Julien Verley - od 2006 r. związany z Canal +, gdzie zajmował stanowisko dyrektora finansowego. Wydawałoby się, że to swój człowiek francuskiego koncernu medialnego, ale do zarządu nc+ został powołany nie z ramienia Canal+, a ITI. Obok niego w zarządzie zasiada Christian Anting – kolejny człowiek ITI, związany z tą firmą już od prawie 3 lat. Pozostałych dwóch członków to Artur Przybysz, który w nc+ odpowiada za sprzedaż i logistykę, a wcześniej zasiadał w zarządzie ITI Neovision i Nicolas Dandoy – wcześniej niby związany z Canalem, ale ten Francuz bardzo dobrze zna się z ludźmi z ITI. Do niedawna w zarządzie była jeszcze Beata Mońka, która z platformą Canala była związana od dwóch lat. Jednak wraz z jej odejściem, zarząd został już całkowicie zdominowany przez ludzi z ITI Neovision.  

Zdaniem naszego rozmówcy ITI, jako mniejszościowemu udziałowcowi, zależy na zaniżeniu wartości całej platformy. Dzięki temu potanieje wartość jej udziałów, a wtedy ITI mógłby tanio odkupić spory procent od drugiego udziałowca jakim jest Canal+ Taki scenariusz po części motywowałby decyzje prezesa Verleya, które zdaniem ekspertów medialnych są lekko mówiąc dziwne.  

Jak niedawno przyznał Zbigniew Lazar, ekspert w dziedzinie PR, prezes Verley jako finansista zdradza dość charakterystyczny dla tej grupy menadżerów rodzaj autyzmu. Świetnie czują się wśród liczb i wskaźników finansowych, ale są kompletnie nieporadni, gdy chodzi o sprawy związane z komunikacją społeczną, wizerunkiem marki czy emocjami klientów. – Co kilku Francuzów z zarządu, którzy o Polsce nie wiedzą prawie nic, może wiedzieć o specyfice polskiego klienta? – mówi podenerwowana rozmówczyni. Jej zdaniem błędnych decyzji nie podjęli pracownicy, którzy odeszli z pracy, a sam zarząd, który wybrał złą strategię dla nc+. Co ciekawsze strategie były dwie. – Jedną przygotowywali pracownicy Canal+, a drugą ludzie związani z ,,enką”. Proszę zgadnąć, którą wybrał TVN-owski zarząd. – mówi ironicznie nasz rozmówca.  

Już sam fakt podzielenia pracowników nc+ na dwa zespoły, które miały się zajmować nową ofertą stacji, doprowadził do rozłamu. Po wyborze strategii pracowników ,,n”, ludzie z Canal+ zaczęli dobrowolnie odchodzić z pracy. Pierwsza wypowiedzenie złożyła wicedyrektor Mońka, którą, zdaniem naszej rozmówczyni, niesłusznie skrytykowali internauci. – Ona jedna była przeciwna decyzji reszty członków zarządu, którzy wybrali taką drogę. – mówi. 

Tymczasem w wywiadach prasowych Julien Verley, obecny prezes nc+, zgrabnie omija pytanie o to, czy wiceprezes Mońka odeszła z własnej woli, czy trafiła pod topór prezesa. Część sfrustrowanych pracowników byłego Canala poszła w ślady swojej pani wiceprezes, a inni w przypływie złości oddali głos na internetowy antyfanpage nc+, gdzie pastwiono się nad nową platformą. Oni na drugi dzień po popełnieniu tego ,,korporacyjnego błędu” znaleźli wypowiedzenia umów na biurkach.  

Prezes Verley udziela teraz wywiadu za wywiadem i przeprasza wszystkich klientów. Zdaniem naszej rozmówczyni taka polityka miłości może mocno uderzyć w finanse platformy – mówi rozmówczyni. Nc+ na same reklamy wydało już 15 mln zł, a wraz z serią przeprosin we wszystkich mediach ta okrągła kwota może zwiększyć się o kilka kolejnych milionów. Z oferty platformy znika również najdroższy pakiet za 199 zł, który ma teraz kosztować 80 zł mniej, co również przełoży się na mniejsze zyski. Do tego w ramach przeprosin dochodzi udostępnienie wszystkim klientom paczki kodowanych kanałów.   

- Niech prezes jeździ i przeprasza. Bardzo dobrze, że to robi. Ale skoro przyszedł czas na żałowanie za własne grzechy, powinien przywrócić do pracy tych, których zwolnił, bo to oni najgłośniej protestowali przeciw błędnym decyzjom zarządu. – kwituje były menadżer nc+.  

Z nowo wybranym rzecznikiem nc+ Arkadiuszem Mierzwą próbowaliśmy się skontaktować wielokrotnie. Niestety nie odpowiada na nasze telefony i nie odpisuje na maile.
 89
  • Antek   IP
    Mało to wiarygodne żeby za cały ten bałagan odpowiedzialni byli tylko ludzie związani z ITI. Cyfra już raz podobny manewr zastosowała w 2002 r. jak przejmowała Wizje TV której abonenci zostali koncertowo wyrolowani.
    • NC--CN   IP
      "Z oferty platformy znika również najdroższy pakiet za 199 zł, który ma teraz kosztować 80 zł mniej, co również przełoży się na mniejsze zyski." ??? Że niby jak? Autor nie zaznajomił się z ofertą widocznie. Najpierw analizujemy źródła a potem piszemy artykuły... Wywalono pakiet za 199, ale gdy do 119 dodamy pakiety, które były uwzględnione w tym za 199, to wychodzi nam prawie tyle samo...
      • azazis   IP
        jeszcze przed ich fuzją zmieniłem dostawcę na polsat, jedna umowa z cyfrą mi wystarczyła na całe życie
        • wojoka   IP
          Analiza jest bardzo dziwna. Autor stwierdza też, że znika pakiet za 199 zł, w którym jest wszystko a pojawia się taki sam za  119 zł. Czy autor umie czytać. Nowy pakiet za 119 zł nie ma HBO, nie ma Cinemaxów, FilmboxHD no i fikołków Hustler ect. . Doprawdy trudno to zauważyć? Dokupi sobie Pan Szymon z osobna, to zobaczy tę Wieeelką różnicę.
          • stopzłodziejom   IP
            dlaczego ta firma łamie bezszczelnie polskie prawo przykład... w lutym wyłączyli mi sygnał a w fakture żądają zapłaty za cały m-c

            Czytaj także