Spłonął szpital pod Moskwą. Prawie nikt nie przeżył

Spłonął szpital pod Moskwą. Prawie nikt nie przeżył

W pożarze szpitala psychiatrycznego pod Moskwą zginęło 38 osób (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Spłonął szpital psychiatryczny w miejscowości oddalonej o 40 km od stolicy Rosji. Z pożaru zdołały uratować się trzy osoby.
Do tragedii doszło we wsi Ramienskij, leżącej 40 km na północ od Moskwy.

Rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych podało, że w pożarze szpitala psychiatrycznego zginęło 38 osób. Większość ofiar stanowili pacjenci. Gdy doszło do tragedii, w budynku było 41 osób. Uratować zdołała się pielęgniarka oraz dwóch pacjentów.

Z doniesień rosyjskich mediów wynika, że pożar wybuchł w nocy, gdy pacjenci spali. Pensjonariusze nie mogli uciec, ponieważ okna w szpitalu były zakratowane.

Budynek spłonął doszczętnie. Przyczyna pożaru nie została ustalona - ze wstępnych informacji wynika, że źródłem ognia mogło być zwarcie w instalacji elektrycznej. Rosyjskie służby przyznały, że gdy na miejsce przybyła straż pożarna, szpital psychiatryczny był już opanowany przez płomienie.

zew, Russia Today, Life News

Czytaj także

 7
  • Andrzej IP
    Rosja zbroi się na potęgę, a w kraju nędza.
    • Antoni Opętaniec IP
      Znów trzy osoby przeżyły, jak w Smoleńsku... I też zamach!
      • Kaznodzieja IP
        Smutne. Miejsce, które miało chronić tych ludzi (często przed samym sobą) było ich zgubą. Zapewne o drogim systemie przeciwpożarowym (konieczny, szczególnie w takim miejscu gdzie o drodze ewakuacyjnej można zapomnieć) nie ma co marzyć. Ciekawe co na tego typu zagrożenie polskie szpitale, czy są przygotowane?
        • agent0798 IP
          Putin też tam był?
          • Yoooda IP
            W tym szpitalu może przetrzymywali ocalałe osoby z zamachu smoleńskiego. Teraz szum w Polsce o tym to i "posprzątali"