Ewa Wójciak i ubecy, historia w czterech odsłonach

Ewa Wójciak i ubecy, historia w czterech odsłonach

Juliusz Wójciak, ojciec Ewy Wójciak, pracował w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu. We wrześniu 1945 r. został zwolniony dyscyplinarnie (Zdjęcia: Krzysztof M. Kaźmierczak, Lech Gawuc/Reporter, Tomasz Kamiński/Agencja Gazeta)
Ewa Wójciak, dyrektor Teatru Ósmego Dnia już dwanaście lat temu usłyszała, że były powstaniec warszawski, żołnierz Armii Krajowej, Leszek Prorok w swoich wspomnieniach z ubeckiej katowni pisał o jej ojcu, śledczym Urzędu Bezpieczeństwa. Relacjonował m.in,. że podczas przesłuchań groził on bronią jego przyszłej żonie. Pytana o to Ewa Wójciak zarzuciła wówczas ofierze zbrodniczego systemu pomyłkę. Dotąd nie sięgnęła do wydanej w latach 80. i wznawianej w latach 90., ciągle dostępnej w sprzedaży książki Leszka Proroka. Nie wystąpiła także do Instytutu Pamięci Narodowej, by sprawdzić w archiwach czym zajmował się jej ojciec po wojnie.
Był funkcjonariusz UB, Juliusz Wójciak funkcjonuje w przestrzeni publicznej głównie za sprawą dyrektor teatru. Ale w zupełnie innej roli niż we wspomnieniach prześladowanego po wojnie powstańca. Ewa Wójciak chętnie mówi o swoim ojcu dziennikarzom, niedawno napisała też o nim na blogu teatralnym Ósemek. Przedstawia go jako obrońcę jednego z uczestników Poznańskiego Czerwca 1956 roku, a zarazem ofiarę systemu komunistycznego. Mówi, że Juliusz Wójciak był dwukrotnie niewinnie przetrzymywany w stalinowskim więzieniu. Twierdzi, że po uwolnieniu za wstawiennictwem żony Władysława Gomułki oferowano mu stanowisko prokuratora generalnego.

Niegdyś prześladowana przez bezpiekę, publicznie lżąca ubeków Ewa Wójciak z prawdą o przeszłości ojca zmierzyła się dopiero teraz. Zapoznała się z jego zachowaną teczką personalną funkcjonariusza UB.

Okazało się, że Leszek Prorok nie mylił się. Juliusz Wójciak był funkcjonariuszem UB. Wstąpił do bezpieki jeszcze w czasie trwania działań wojennych, w lutym 1945 roku. Zrobił błyskawiczną karierę, został zastępcą szefa kontrwywiadu zwalczającego organizacje podziemne. Faktycznie został aresztowany, ale za współudział w bestialskim zamordowaniu czterech więźniów. Z tego też powodu wyrzucono go z UB.

Czy ojciec ukrywał przed rodziną swoją przeszłość w aparacie represji komunistycznego reżimu czy tez rodzina ukrywała ją przed Ewa Wójciak? Jak dyrektor Teatru Ósmego Dnia odnosi się do trudnej prawdy o ojcu? O tym można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który od niedzielnego wieczora jest dostępn y w formie e-wydania .

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .

Czytaj także

 10
  • jaskowski IP
    znow .....
    • S.Wyspiański IP
      "Wina ojca idzie w syna;

      niegodnych synowie niegodni;

      ten przeklina, ów przeklina -

      ród pamięta, brat pamięta,

      kto te pozakładał pęta

      i że ręka, co przeklęta,

      była swoja"
      • Starsza pani IP
        Bardzo dobry artykuł, Nie często to piszę ale dziś BRAWO DLA WPROST!
        • Polak IP
          Jaki Tatus taka coreczka. Brawo Wprost za publikacje tych niezwyklych dokumentow !!!
          • ValNar IP
            Zachowujecie się tak, jak dzieci i wnukowie tych osób miały zniknąć z przestrzeni publicznej...

            Norman Davies dzieli historię PRL na trzy etapy, pierwszy w latach 1944-1948 - okres stopniowej budowy demokracji ludowej, drugi w latach 1948-1956 będący próbą narzucania Polsce ustroju stalinowskiego oraz trzeci po roku 1956, okres rodzimego "narodowego komunizmu"...

            Podobne problemy miały inne narody i jakość potrafiły przetrwać... obalenie monarchii absolutnej w wyniku rewolucji francuskiej (1789