Uprowadzeni

Uprowadzeni

Ojcowie lub matki, którym sąd nie przyznał opieki nad dzieckiem, coraz częściej po prostu je porywają. Według polskiego prawa mogą się czuć bezkarni.

Jacek R. wracał ze swym czteroletnim synem Dawidem do domu pod Piasecznem. Kiedy wyszedł z samochodu, by otworzyć bramę, zobaczył zaparkowany obok samochód i rosłego mężczyznę. Nagle nieznajomy go zaatakował, przygniatając do maski samochodu. W tej samej chwili inny osiłek podbiegł do auta pana Jacka i wywlókł ze środka przerażonego czterolatka. Napastnicy z chłopcem odjechali z piskiem opon. Od tej pory pan R. nie ma właściwie kontaktu z synem. Dziś nie wie nawet, czy żyje. Ani policja, ani prokuratura nie są w stanie mu pomóc. Powód? Za porwaniem Dawida stoi jego matka, która uczestniczyła w całej akcji i ją organizowała. Zgodnie z decyzją sądu to pan Jacek, a nie ona, ma prawo do opieki, ale to nic nie zmienia.

– Polskie państwo jest bardzo często bezradne wobec porwań rodzicielskich, czyli sytuacji, w których jedno z rodziców uprowadza swoje dziecko – ocenia Paulina Gluza z fundacji Consensius Europejskie Centrum Mediacji, która zajmuje się też porwaniami rodzicielskimi.

Więcej możesz przeczytać w 20/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 1
  • można z głupoty zrobić prawo   IP
    autorowi tytułu artykułu chyba nieco się przewróciło w opakowaniu na móżg, bo jeśli sąd przyznał jednemu z rodziców opieke" nad wspólnym dzieckiemto drugiemu tego nie zakazał. Bo jakiekolwiek orzeczenie zawiera sie wyłącznie w zakresie w granicach orzekania, jeśli by sąd nie przyznał opieki to ma zasrany obwiązek tu ujawnic i wyraźnie naipsać ale w innym odrębnym postępowaniu a nie w tym samym.
    doszukiwanie się nieistniejących ograniczeń z postanowieniach sądu zabezpieczającego kontakty ojca z dzieckiem jako dodatkowej restykcji zakazującej ojcu kontaktów z dzieckie w innych niż zabezpieczone, jest częstym powielanym nadużyciem a realizowanym przez osoby, którym sie zdaje, że zabezpieczone decyzją sadu kontakty ojca z dzieckiem zawieraja nieujawnione a dodatkowe restrykcje wobez uprawnionego.

    Czytaj także