Eurowizja sfałszowana? Łukaszenka oskarża

Eurowizja sfałszowana? Łukaszenka oskarża

Alena Łanska (fot. mat. prasowe Eurowizji)
Wyniki konkursu piosenki Eurowizja zostały sfałszowane - uważa prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, o czym donosi Belsat.
Organizowana od 1956 r. Eurowizja to jeden z najbardziej znanych konkursów piosenki w Europie. W tym roku finał odbył się w szwedzkim Malmoe.

Najwięcej głosów oddano na 20-letnią Emmelie de Forest z Danii, która wykonała utwór "Only teardrops" (Tylko łzy). Drugie miejsce zajął Farid Mammadow z Azerbejdżanu, na podium znalazła się także reprezentantka Ukrainy Złata Ohnewycz. O zwycięstwo walczyło 26 państw.

W Eurowizji zwycięzcę wybiera się na podstawie przesyłanych przez widzów SMS-ów. W każdym z uczestniczących w zabawie państw oglądający głosują na swych faworytów - ale nie mogą oddać głosu na swojego reprezentanta. Tuzin najwyżej punktowanych piosenek otrzymuje od każdego kraju od 1 do 12 punktów. Po zsumowaniu głosów z wszystkich państw ogłaszany jest zwycięzca.

Często mieszkańcy państw tradycyjnie zaprzyjaźnionych wspierają głosami swych sąsiadów. W tym roku wyniki głosowania wzbudziły kontrowersje.

Reprezentantka Rosji nie znalazła się wśród 12 najlepiej ocenianych przez Azerów wykonawców, choć informacje od miejscowych operatorów sieci komórkowych wskazywały na inny wynik. Zareagował na to szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, zapowiadając, że - jak podaje Belsat - ta oburzająca akcja nie pozostanie bez odpowiedzi.

W podobnym tonie wypowiedział się teraz prezydent Białorusi. Alaksandr Łukaszanka w ostrych słowach odniósł się do tego, że reprezentantka Białorusi otrzymała od Rosjan 0 punktów. - To tylko pokazuje, w jakim stopniu konkurs jest nie tylko spolitycyzowany, ale sfałszowany - oświadczył do przegranej Aleny Łanskiej prezydent.

W tym roku Polska nie była reprezentowana na Eurowizji. TVP nie transmitowała koncertu.

Następny finał Eurowizji zostanie zorganizowany w Danii.

zew , eurovision.tv, belsat.eu

Czytaj także

 1
  • Ania_14 IP
    Jeszcze wojny piosenkowej nie było. A Ławrowa uważałem za poważnego polityka. Żenada...