Od Nossola do Głodzia

Od Nossola do Głodzia

„Chciałbym Kościoła ubogiego dla ubogich” – powiedział tuż po swym wyborze papież Franciszek. W polskim Kościele podobny styl duszpasterski od lat prezentuje emerytowany ordynariusz opolski abp Alfons Nossol.
Po nominacji mieszkał nie w pałacu, lecz na plebanii, księżom zakazał też brania podczas kolędy tradycyjnych „kopert”. Protestował przeciw-ko zwracaniu się do niego per „Ekscelencjo”, a nawet „Księże arcybiskupie”, żartując, że jest to „arcygłupie”. Normalne mieszkanie obok pracowników krakowskiej kurii ma też były sekretarz episkopatu bp Tadeusz Pieronek. Taka postawa to jednak w polskim Kościele ciągle rzadkość. Symbolem biskupiej pompy pozostaje metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, który lubi się otaczać przepychem. Kompletnie nie oddziela majątku kościelnego od osobistego: jego prywatną rezydencją w rodzinnej Bobrówce opiekowały się zakonnice. Z kolei ostatnio wyszło na jaw, że na przekazanej przez władze Gdańska działce „na cele sakralne” urządził sobie... hodowlę danieli. Trudno więc orzec, czy kilka lat temu prasa słusznie go okrzyknęła mia-nem najbogatszego polskiego biskupa, bo do końca nie wiadomo, co jest jego, a co Kościoła. Wszystko wskazuje na to, że majątkiem przewyższa go jednak abp. Juliusz Paetz.

Kilka lat temu „Życie Warszawy” ujawniło, że biskup, który z urzędu odszedł w 2002 r., w najbardziej prestiżowej dzielnicy Rzymu ma prywatny apartament o powierzchni ok. 100 mkw. Według deweloperów rezydencja jest warta ok. miliona euro. W środku znajdują się podobno kolekcja obrazów i perskich kobierców. Zdaniem socjologa religii prof. Józefa Baniaka wyznaczniki statusu materialnego polskich duchownych wyraźnie się zmieniają. Większość z nich mieszka przy parafii, nie mogą więc kupować drogich mieszkań, trudno im też wydawać na drogie stroje, bo na co dzień większość chodzi w sutannach. – Dlatego kiedyś wielu inwestowało w sztukę i antyki. Dziś młodzi księża fascynują się elektroniką, którą też dostają od rodziny w ramach prezentów. Niezmiennie dużą wagę przywiązują także do samochodów – mówi profesor.

Cały tekst można przeczytać w  numerze 20. tygodnika "Wprost" . Nowy numer "Wprost" od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .

Czytaj także

 19
  • czytelnik IP
    Ktoś czerpie wielką satysfakcję z krytyki arcybiskupa Głódzia, bo wiele faktów z jego życia jest przedstawianych zawsze w świetle negatywnym !
    • Andrzej IP
      Głódź, tak jak inni biskupi pochodzący ze wsi, chcą imponować bogactwem, ale nie rozumem.
      • maniam IP
        biskup Nossol jest jedynym wyjątkiem w kościele polskim. Mądry, wykształcony, jak coś powie to się przez lata pamięta. Skromny ponad miarę, takich biskupów nam trzeba
        • jazmig IP
          Franciszek nie mówił niczego takiego, o czym piszecie. Ekscelencja to normalny zwrot między biskupami, z całą pewnością nie mówił że arcygłupie jest mówić arcybiskupie itd. To są bujdy wyssane z palca ludzi pokroju autora tego idiotycznego tekstu. W mojej diecezji od lat księża nie biorą kopert podczas kolędy, więc i to nie jest żadnym dorobkiem nowego papieża. Mieszkanie w prywatnym mieszkaniu, zamiast w rezydencji to objaw pychy, aby pokazać swoją rzekomą skromność, kiedy w rezydencji arcybiskupiej stoją niewykorzystane pokoje..
          • monter IP
            Ogólnie rzecz biorąc pod uwagę to w naszym kraju, jest straszne oszustwo, niesprawiedliwość, złodziejstwo, zakłamanie i propaganda!k

            Czytaj także