Koniec prohibicji

Koniec prohibicji

Najpierw legalna marihuana. Potem regulacja całego rynku zakazanych dziś narkotyków. Kraje latynoskie chcą odebrać kartelom źródło ich dochodu.

Narkotyki będą legalne. Tego przynajmniej chce część państw Ameryki Łacińskiej. W zeszłym tygodniu Organizacja Państw Amerykańskich (OPA), zrzeszająca wszystkie 35 krajów obu Ameryk, przyjęła raport rekomendujący nowe rozwiązania w międzynarodowej polityce narkotykowej, z zakończeniem prohibicji włącznie. To przełomowe wydarzenie. – Pierwszy raz międzynarodowa organizacja rządowa proponuje odejście od kryminalizacji i częściową legalizację substancji uznanych przez ONZ za zakazane – mówi „Wprost” Ethan Nadelmann, szef Drug Policy Alliance, największego w USA zrzeszenia zajmującego się polityką narkotykową. – Jeszcze kilka lat temu było to nie do pomyślenia – dodaje. W 1988 r. przywódcy państw świata zjechali na specjalną sesję ONZ zwołaną pod hasłem „Świat bez narkotyków – to możliwe”. Uradzili, że aby hasło ciałem się stało, potrzebna jest wielomiliardowa zrzutka na wojnę z narkotykowymi kartelami i na ściganie narkomanów. 25 lat później konsumpcja dwóch najpopularniejszych narkotyków świata – marihuany i kokainy – wzrosła o połowę. Światowy handel narkotykami generuje ponad 320 mld dolarów zysku rocznie. To mniej więcej tyle, ile warta jest cała gospodarka Danii, i o 100 mld więcej niż PKB Portugalii czy Irlandii. Dla porównania nielegalny handel bronią przynosi miliard dolarów (320 razy mniej niż w przypadku narkotyków), a legalny obrót kawą daje 15 mld dolarów (ponad 20 razy mniej). Gdybyśmy potraktowali narkotyki jak inne produkty rolne, stanowiłyby one 14 proc. rolniczej wymiany handlowej globu.

Więcej możesz przeczytać w 22/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0